:)
W piątek o 16:07 wsiadam do EIC i ruszam do Katowic na spotkanie z bliską mi babeczką, niewidzianą już ze 3 lata (?). Zapraszała mnie do siebie od dawna, wreszcie udało nam się wszystko zgrać :) Baaaaardzo się cieszę, widzę, że ona też. A jak fajnie wyszło! Jedna drugiej atrakcje zapewniła, bez "namawiania się"! Ula (z córkami) zabiera mnie w sobotę do Spodka na andrzejkową imprezę z udziałem Perfectu, a ja w niedzielę zapraszam ją na koncert Renaty Przemyk w Teatrze Śląskim :)
Do domu wracam w poniedziałek wieczorem.
*
Znamy się ponad 9 lat. Ula to blogowa Palisander, jedna z pierwszych komentujących na moim wtedy świeżym (w 2005 roku) blogu na Onecie. I tak to się zaczęło :) Później były maile, długie rozmowy na gg, telefony. Spotkanie przy okazji mojej wizyty w Zabrzu, następne, i następne, wizyta wakacyjna u mnie, spotkanie z dzieciakami nad morzem, już z małą Zuzią. Świat jest fajny, że można tak się znaleźć :)
Świat jest też mały - nasze dzieci współpracują ze sobą pracując w jednej firmie w różnych miastach, i to jest czysty przypadek.
to do pociągu czy na łódkę....?????
OdpowiedzUsuńwolę pociąg ;)
UsuńWsiadlabym sobie i pojechala do Eli nad morze... :)
OdpowiedzUsuńteż bym nad morze pojechała, może wiosną się uda
UsuńŚwietna piosenka i bardzo mądre słowa...
OdpowiedzUsuńTeż bym wsiadła.
a jaka Marylka młoda, aż ciężko poznać, tylko ten głos ...
UsuńHhihi jeszcze dużo takich dziewiątek przed nami :) Zastanawiałam się czy to minęło trzy czy może cztery lata jak dziewczyny ponownie robiły sobie zdjecie przy tej samej fontannie, dla porównania z pierwszą wizytą u Ciebie. Ale chyba masz rację, to było trzy lata temu. Wracałyśmy wtedy z nad morza i po drodze nam było ;-) Wspomniałaś jak się poznałyśmy i aż mi wstyd.. chyba pora czasem odezwać się na blogu. Zaprzyjaźnione myśli, zaprzyjaźnione słowa... To naprawdę coś niezapomnianego, coś co pozostaje w nas... Nie tylko przez dziewieć lat... Ale żeby nasza dziewiątka była magiczna, to do zobaczenia jutro. Czekam na Ciebie na peronie 9 i 3/4 :-). Palisander
OdpowiedzUsuńdo zobaczenia :)
UsuńWow, to udanej zabawy, a i rzeczywiście świat jest mały..
OdpowiedzUsuńP.S.( wydało się, źe blogujesz już 9 lat:)- kawał życia)
nie musiało się wydawać, w opisie to mam :) i linki do starego bloga na górze nad listą kontaktów, tam jest wszystko czarno na białym :)
UsuńCieszę się, że odwiedzasz mój rodzinny Śląsk. Jak wiesz, mieszkam po sąsiedzku w Chorzowie. Nie zapomnij zjeść na obiad nudelzupy (rosół ze swojskim makaronem), rolady z gumiklyjzami (zraz wołowy zawijany z białymi kluskami, zwanymi śląskimi) i modrej kapusty okraszonej szpyrką.
OdpowiedzUsuńściskam niezmiennie
polecanych przez Ciebie niestety nie jadłam, ale Ula specjalnie dla mnie pańciówe zrobiła, też pychota :)
Usuń