poniedziałek, 24 listopada 2014

wsiąść ...


:)

W piątek o 16:07 wsiadam do EIC i ruszam do Katowic na spotkanie z bliską mi babeczką, niewidzianą już ze 3 lata (?). Zapraszała mnie do siebie od dawna, wreszcie udało nam się wszystko zgrać :) Baaaaardzo się cieszę, widzę, że ona też. A jak fajnie wyszło! Jedna drugiej atrakcje zapewniła, bez "namawiania się"! Ula (z córkami) zabiera mnie w sobotę do Spodka na andrzejkową imprezę z udziałem Perfectu, a ja w niedzielę zapraszam ją na koncert Renaty Przemyk w Teatrze Śląskim :)
Do domu wracam w poniedziałek wieczorem.
*
Znamy się ponad 9 lat. Ula to blogowa Palisander, jedna z pierwszych komentujących na moim wtedy świeżym (w 2005 roku) blogu na Onecie. I tak to się zaczęło :) Później były maile, długie rozmowy na gg, telefony. Spotkanie przy okazji mojej wizyty w Zabrzu, następne, i następne, wizyta wakacyjna u mnie, spotkanie z dzieciakami nad morzem, już z małą Zuzią. Świat jest fajny, że można tak się znaleźć :) 
Świat jest też mały - nasze dzieci współpracują ze sobą pracując w jednej firmie w różnych miastach, i to jest czysty przypadek.


12 komentarzy:

  1. to do pociągu czy na łódkę....?????

    OdpowiedzUsuń
  2. Wsiadlabym sobie i pojechala do Eli nad morze... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bym nad morze pojechała, może wiosną się uda

      Usuń
  3. Świetna piosenka i bardzo mądre słowa...
    Też bym wsiadła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jaka Marylka młoda, aż ciężko poznać, tylko ten głos ...

      Usuń
  4. Hhihi jeszcze dużo takich dziewiątek przed nami :) Zastanawiałam się czy to minęło trzy czy może cztery lata jak dziewczyny ponownie robiły sobie zdjecie przy tej samej fontannie, dla porównania z pierwszą wizytą u Ciebie. Ale chyba masz rację, to było trzy lata temu. Wracałyśmy wtedy z nad morza i po drodze nam było ;-) Wspomniałaś jak się poznałyśmy i aż mi wstyd.. chyba pora czasem odezwać się na blogu. Zaprzyjaźnione myśli, zaprzyjaźnione słowa... To naprawdę coś niezapomnianego, coś co pozostaje w nas... Nie tylko przez dziewieć lat... Ale żeby nasza dziewiątka była magiczna, to do zobaczenia jutro. Czekam na Ciebie na peronie 9 i 3/4 :-). Palisander

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, to udanej zabawy, a i rzeczywiście świat jest mały..
    P.S.( wydało się, źe blogujesz już 9 lat:)- kawał życia)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie musiało się wydawać, w opisie to mam :) i linki do starego bloga na górze nad listą kontaktów, tam jest wszystko czarno na białym :)

      Usuń
  6. Cieszę się, że odwiedzasz mój rodzinny Śląsk. Jak wiesz, mieszkam po sąsiedzku w Chorzowie. Nie zapomnij zjeść na obiad nudelzupy (rosół ze swojskim makaronem), rolady z gumiklyjzami (zraz wołowy zawijany z białymi kluskami, zwanymi śląskimi) i modrej kapusty okraszonej szpyrką.
    ściskam niezmiennie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecanych przez Ciebie niestety nie jadłam, ale Ula specjalnie dla mnie pańciówe zrobiła, też pychota :)

      Usuń