piątek, 7 października 2016

wielka, większa i największa ;)

Pani jaguar Beata
ewolucja jednego zdjęcia, robionego w ostatnią niedzielę, 
oczywiście przez szybę, i oczywiście smartfonem
;)



:)
W niedzielę korzystając z pięknej pogody o 9 rano wybrałam się na spacer, 
w kierunku ZOO oczywiście ;) Nie było mnie w domu blisko 4 godziny. 
Fajna pora, ludzi dopiero bliżej południa zaczęło przybywać.

Do ZOO musiałam się wybrać przed końcem weekendu. 
Chciałam w piątek z Zuzią, ale gdy odebrałam ją ze szkoły zarządziła, że wraca do domu. 
Trudno więc, musiałam sama.

A musiałam, bo chciałam pożegnać rekina, w poniedziałek ruszał w drogę. 


Wyrósł ze swojego akwarium, wyemigrował więc na Węgry, 
gdzie czekały na niego duży dom i narzeczona ;)  
A w opuszczonym przez niego akwarium zamieszkały teraz płaszczki.

Poszwendałam się po ogrodzie, narobiłam zdjęć 
(rodzina każe mi się już leczyć, bo było ich, tych zdjęć z jednego spaceru ponad 400!)
i przed wyjściem poasystowałam hipciom przy drugim śniadaniu.


:)

31 komentarzy:

  1. Jaguarzyca piękna :)) Ta królewska mina, postawa pełna wdzięku i lenistwa ;) ale i czujności :)
    A minę ma jak nasz Bonus ;))
    Rodzina się nie zna na zdjęciach :)))) Trzeba tyle zrobić, żeby mieć z czego wybierać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, wypisz wymaluj Bonus, tylko ciut wyrośnięty! :) a to o zdjęciach pokażę rodzinie, niech się uczą! ;)

      Usuń
  2. Ja tą panią futrzastą na wynos poproszę ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba ciut wagowo przekracza możliwości "wynosu" ;) ale cudna jest, to fakt! jej facet już "normalny" centkowany

      Usuń
  3. Jak piękna Beata! Zjawiskowa!
    Ciekawam jak transportuje się rekina?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle to podejrzewam. Ale jak, żeby nie chlupało? Tirem? Czy pociągiem?

      Usuń
    2. - Ryba podczas transportu musi być cały czas w wodzie o stałej temperaturze i składzie chemicznym. W przypadku rekina musi on mieć także możliwość poruszania się, co ułatwia mu oddychanie - tłumaczy Okoński. Zoo zorganizowało specjalny samochód ciężarowy ze zbiornikiem o pojemności ośmiu tysięcy litrów i z własnym systemem filtrów. Aby tak ogromna masa wody nie destabilizowała samochodu podczas hamowania czy zakrętów, akwarium na kołach wyposażone jest też w specjalne grodzie hamujące jej nagły przepływ.
      http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,20791216,zoo-juz-bez-rekina-w-jego-miejsce-plaszczki-z-omanu.html

      Usuń
    3. Hana, i wszystko jasne? :)

      Usuń
    4. Ojacie, nigdy się nad tym nie zastanawiałam! Nie chciałbym przewozić rekina, bo jakby tak coś trzasło w tym całym systemie? Samochód na ten przykład ląduje w rowie, a co z rekinem???

      Usuń
    5. pewnie nie byłoby co zbierać!

      Usuń
  4. Czy to na pewno jaguar, czy moze (z nadzieja!) pantera? Bywaja w ogole czarne jaguary?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaguar - czarna pantera :) link dla zainteresowanych:
      http://dinoanimals.pl/zwierzeta/czarna-pantera-mity-i-fakty/

      Usuń
    2. Nie wiedziałam o tym :)) Czego to się człowiek jeszcze nie nauczy ;) Dziękuję, Elu za linka :))

      Usuń
    3. zawsze do usług :) ja też przypadkiem na te informacje wpadłam i też się zdziwiłam

      Usuń
  5. Ela powiedz rodzinie, że 400 to niezbędne minimum ;) Ja niedawno pobiłam rekord, 1000 w trakcie 3 godzinnego pobytu w parku!!!
    Smartfonem? a ponoć aparat specjalnie kupiłaś do tego celu :)
    Pani jaguar zamyślona jakaś taka i bardzo poważna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojtamojtam Maryś, ja noszę zawsze ze sobą minimum konieczne - komórkę, portfel i klucze, dlatego smartfon jest pod ręką, a aparat w pudełku ;)

      Usuń
    2. Ja też tylko minimum konieczne, ale aparat jednak nieraz łapie się na to konieczne minimum, może dlatego, że nie posiadam smartfona ;)

      Usuń
    3. nie może, a na pewno dlatego :)

      Usuń
  6. Dawno nie byłam w Zoo, ostatnio, jak zawoziłam chorego ptaszka do Azylu.
    Jaguar piękny, wolę taką Beatę od samochodu. Tylko w kwestii siedzenia w środku, mam odmienne zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak znajdziesz czas i chęci na ZOO to mogę Ci towarzyszyć, mam bilety roczne dla 2 osób :)

      Usuń
    2. Dzięki, nawet nie wiedziałam, że takie bilety są. :)

      Usuń
  7. To jest ta jaguarzyca na tym nowym wybiegu?
    Bo jak byliśmy ostatnio to budowali wybieg, tylko nie pamiętam dla kogo.
    Liścik do Ciebie napisałam,

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna Beata hipnotyzuje spojrzenie. Rekina jakoś mi żal mimo tej narzeczonej, co na niego czeka. Płaszczki też fajne, ale rekina będzie brakować. A ten transport to poważna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi go szkoda, zawsze był drugi na trasie mojego spaceru - najpierw hipcie, następny on

      Usuń
  9. Dawno nie byłam w żadnym zoo (może troszkę dlatego, że takie mini zoo mam u siebie?):-)
    Fajne zdjęcia potrafi zrobić Twoja komórka, Elajo. A w tym zoo widać, jakby czas sie zatrzymał i lato nadal królowało na przekór październikowemu marazmowi.Zdjęcia maja w sobie tę magię zatrzymywania dobrego czasu...
    Pozdrawiam Cię serdecznie!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Olgo za wizytę i pozdrowienia, wzajemnie :) od kilku lat mocno wkręciłam się w fotografowanie, czasem jakieś zdjęcie uda się bardziej :)

      Usuń
  10. 400 zdjęć to norma :) mój Smartfon nie jest taki Smart i zdjęcia w powiększeniu wychodzą na nim pixelowate a Twoja pani jaguar jest przepiękna! I nauczyłam się jak się przewozi rekina.... Mnie by stres strasznie męczył podczas takiego transportu żeby "rybce" nic się nie stało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w życiu nie wsiadłabym do takiego pojazdu - basenu! no, ale ktoś musi jak widać :)
      pani jaguar na żywo jest przepiękna, więc na zdjęcia się to przekłada :) a któregoś roku były z nią takie piękne 4 berbecie, wszystkie czarne, mimo że ojciec w pięknych kolorach jesieni ;)

      Usuń