Wczoraj w nocy kot włączył alarm - patrząc Magdzie w oczy przysiadł na dywaniku przy drzwiach i go zalał! Przez zaskoczenie dostał naganę, ale za chwilę włączyło nam się czerwone światło - trzeba sprawdzić cukier! Niestety jest :(
Teraz pytanie - skąd? Wciąż jest na diecie, dzięki której wyszedł z cukrzycy ponad rok temu, co się zmieniło? Zaczęłyśmy sprawdzać skład żarełka i ... trafiony zatopiony! Podstawa jego diety, puszki Gourmet Gold z królikiem po cichu zmieniły skład. Nawet na Animalia.pl o tym nie wiedzą, bo wciąż podają stary. Stary skład był bezpieczny dla cukrzyków, 8,11% węglowodanów w masie suchej (dopuszczalne max 10%), nowy ma już prawie 15%! Cały zapas puszek dostanie dziś Kitels, a ja muszę naszemu ułożyć nowe menu. I każdą puszkę ponownie sprawdzić w kalkulatorze NFE.
Ogłaszam początek II wojny z Milusia cukrem!
Trzymajcie kciuki.