wtorek, 1 stycznia 2019

Nowy Rok ...

... służy do odsypiania zarwanej nocy sylwestrowej
Miluś to wie



Biduś pół nocy przesiedział w szafie. 
Wyjątkowo w tym roku mało walili petardami bezpośrednio pod moimi oknami, ale nie chwalmy dnia ... Dziś w każdym razie jest względny spokój, może to przez deszcz?

Cały dzień pada. 



Ale jak mus to mus, tradycji stało się zadość i noworoczny spacer po ZOO został zaliczony. Chociaż pod parasolką, chociaż w pawilonach pod dachem, spacer zakończył się suszeniem kurtki na kaloryferze :)


Wchodzimy w nowy rok z nadzieją i oczekiwaniem. 
Niech będzie dla nas dobry, zdrowy, niech nam się darzy!
Czego sobie i Wam życzę :)