sobota, 9 lutego 2013

zmęczona sobota ...

Firma mi się przeprowadza, do innej dzielnicy, będę miała dalej niestety. Wczoraj było pakowanie, dziś przewożenie i rozpakowywanie na nowym miejscu. Pięć godzin z weekendu stracone, bo trzeba było urządzić sobie biuro, poinstalować sprzęt. Na poniedziałek rano umówione mamy podłączenie internetu, i dopiero wtedy będzie można ruszyć z pracą. Zmęczył mnie ten dzień. Pięć godzin z weekendu stracone, a miało być 2 godziny, zapraszałam nawet wnusię z wizytą. Dobrze, że Zuzka wybrała dziś drugą babcię, przynajmniej poszalała na śniegu.
:)
 

wtorek, 5 lutego 2013

atrakcyjne ... atrakcje ;)


Z racji ferii w Zuzi przedszkolu mają trochę inny plan dnia niż normalnie. Wczoraj był dzień na lewą stronę, dziś dzień w piżamie, jutro szalonych fryzur, w czwartek dzień sportowy, a w piątek dzień dorosłych - dzieci przebierają się w ciuchy rodziców! Wczoraj pani powiedziała, że jak dzieci przywożone są rano i samochodem, to mogą przyjechać od razu w piżamie, a ponieważ było ciepło, to Zuzia tak pojechała.

:) 

sobota, 2 lutego 2013

zaczynają się schody??

Córcia we wtorek odbiera klucze do własnego mieszkania, w stanie surowym. 
Trzeba je więc wykończyć. 
I tu zaczynają się schody. 
Robiła dziś rekonesans po sklepach, oglądała deski podłogowe, płytki itp w poszukiwaniu inspiracji. Nie znalazła. Oglądała wyposażenie łazienek i tu jeszcze gorsza sytuacja - bo na czym łaskawiej oko zatrzymała cena okazywała się czterocyfrowa. Jak tego będzie się trzymała i nie pójdzie na kompromis ze swoim gustem to obawiam się, że urządzanie mieszkania skończy się na łazience i kuchni!