Firma mi się przeprowadza, do innej dzielnicy, będę miała dalej niestety. Wczoraj było pakowanie, dziś przewożenie i rozpakowywanie na nowym miejscu. Pięć godzin z weekendu stracone, bo trzeba było urządzić sobie biuro, poinstalować sprzęt. Na poniedziałek rano umówione mamy podłączenie internetu, i dopiero wtedy będzie można ruszyć z pracą. Zmęczył mnie ten dzień. Pięć godzin z weekendu stracone, a miało być 2 godziny, zapraszałam nawet wnusię z wizytą. Dobrze, że Zuzka wybrała dziś drugą babcię, przynajmniej poszalała na śniegu.
:)

Niedzielę też planujesz męczącą
OdpowiedzUsuńwidać męczący weekend mi pisany ;)
UsuńMoże metrem uda sie dojeżdżać?
OdpowiedzUsuńmożna, ale musiałbym do metra też dojechać bo na Pradze go nie mamy
UsuńWiem, wiem, jeszcze trochę trzeba poczekać, a ciekawe kiedy otworzą drugą linię. Wspominasz czasem o zoo, że gdzieś w pobliżu mieszkasz, to moze jesteś z Pragi Płn? To chyba zostanie Ci tramwaj nr 6, bo doczytałam, że to na Bielany ta przeprowadzka.
Usuńwszystko się zgadza :)
UsuńNo to byłam w pobliżu, bo w Carrefour Wielńska :)
Usuńdomyśliłam się, że byłaś w Warszawie jak pisałaś o Ursusowej dzielnicy :)
Usuńto śmieszna sprawa, bo owszem byłam teraz, ale dawniej to ta trasa Bielany-Praga Płd to była moja dawna trasa przez kilka lat....Stąd 6 brzmi dla mnie emocjonalnie, ale nie tylko ;)
Usuńtak czułam, że Ty bliskie kontakty wciąż masz z Warszawą :) ja póki co dojeżdżam autkiem przez most Toruński, nawet nie jest tak źle jak myślałam
UsuńO, to bardzo daleko teraz będzie???
OdpowiedzUsuńna Bielanach, więc przez Wisłę muszę się przedostać, a to w godzinach szczytu spora sztuka! gdybym jeszcze chociaż umiała pływać ;)
UsuńSzkoda soboty,dobrze że jest niedziela.Zuzia wspaniale wygląda przed tą górą śniegu.
OdpowiedzUsuńZuzia nocuje na wsi u babci, więc dziś się jeszcze śniegiem nacieszy :)
UsuńNienawidzę remontów, przeprowadzek oraz innych temu podobnych, wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
OdpowiedzUsuńnie Ty jedna! ;)
Usuńa ja z utesknieniem czekam na przeprowadzke !!!!! mimo ze od miesiecy sie przeprowadzam - mam rozpirzone rzeczy po ludziach - ale sni mi sie nowe mieszkanie na ktore czekam z utesknieniem, nawet wiem w jakich kolorach je urzadze - pozdrawiam serdecznie - ciotka klamka
OdpowiedzUsuńobyś jak najszybciej się tego swojego doczekała! ale najpierw stań mocno na nogach, nabierz sił i dopiero bierz się za przeprowadzki!
Usuńha! czyli z pracą wszystko gra. Anonimowa gabigabi.
OdpowiedzUsuńpóki co do końca czerwca
UsuńOj,przeżyłam w obiegłym roku remont naszego oddziału.Też miałam zarwany piątkowy wieczór,sobotę i kawałek niedzieli.Masakrrrraaa...Ale warto było.
OdpowiedzUsuńA wnusia Twoja śliczna.Na tym poprzednim zdjęciu przypomina mi moją córcię,kiedy miałą chyba 6 lat,taka drobna buzia,długie warkoczyki...Kiedy to było,łojj...
łoojj :) i u mnie przed oczami wisi antyrama z ogromnym zdjęciem sprzed lat 20, gdzie córcia miała bardzo długie włosy, a synek świecił szczerbatym uśmiechem ;)
Usuń