Wróciłam. Trzy dni jak chwila przemknęły. Radosne trzy dni :)
Ciepło zostałam przyjęta, mimo że podobno zimnicę przywiozłam, serdecznie ugoszczona. Tematów do rozmów nie brakowało, jeszcze wiele zostało do powiedzenia. Pobyt na Śląsku atrakcjami miałam wypełniony: wycieczka na Nikiszowiec, wyjątkowe osiedle górnicze, wycieczka do Egzotarium w Sosnowcu, w katowickim Spodku "Gorączka Andrzejkowej Nocy" z kabaretem NeoNówka i zespołem Perfect, w Teatrze Śląskim koncert Renaty Przemyk z zespołem. Dużo pozytywnych wrażeń, trochę nowości, np. pańciówa (pychota!).
Ula, dziękuję :)
Katowice witają, gdzieś tu jest dworzec kolejowy
:)
Silesia, wszędzie widać już atmosferę Świąt.
"Osiedle robotnicze Nikiszowiec w Katowicach zostało uznane za pomnik
historii w 2011 roku. Jest ono unikatowym zespołem
urbanistyczno-architektonicznym powstałym na początku XX wieku dla
pracowników śląskiej kopalni „Giesche”. Stanowi doskonałe ucieleśnienie
popularnej w XIX wieku idei budowania na terenach uprzemysłowionych
nowoczesnych osiedli patronackich, których celem było związanie
robotnika z zakładem pracy i zapewnienie mu warunków niezbędnych do
godnego życia. Stąd obok podstawowej zabudowy mieszkalnej architekci
uwzględnili rozbudowany program socjalno-usługowy, który wpłynął na
kształt podporządkowanego ściśle funkcji układu przestrzennego."
(aktywny link)
"Stała ekspozycja zwierząt w Egzotarium obejmuje głównie ryby i gady. Szczególnie cenna jest kolekcja egzotycznych ryb akwariowych. Obejmuje ona około 40 gatunków, przy czym najbardziej atrakcyjna jest kolekcja pielęgnic. Faunę gadów reprezentuje tu około 15 gatunków, w tym: krokodyl nilowy, boa tęczowy, pyton tygrysi i siatkowy, 6 gatunków żółwi."
*
Dodam tylko, że w Uli domu też miałam co podziwiać :)
Mika, widzisz swojego słonika?




















Duzo czytalam o Nikiszowcu, to ewenement na skale swiatowa. Swietne sa jego zdjecia z lotu ptaka, na nich dopiero mozna zobaczyc skale tego osiedla i jego niezwykly ksztalt. :)
OdpowiedzUsuńno, polatać nad osiedlem nie było okazji, ale zdjęcia też widziałam, robią wrażenie :) dla mnie tam w zabudowie jest taki niemiecki ład
UsuńJak ja byłam w Katowicach to nie było tak ładnie.... ale też było zimno i to baaardzo ;-)))
OdpowiedzUsuńZazdroszczę Ci tych wrażeń Andrzejkowej nocy ;-)))
Za to kolekcja słoników - godna podziwu ;-)))
Buziaki zasyłam gooorące ;-)))
a to nie wszystkie słoniki tylko reprezentacja ;) buziaki Pociecho :)
UsuńIntensywnie było i ani chwili na odpoczynek. Masz kondycję godną pozazdroszczenia. :)
OdpowiedzUsuńodpoczywam w domu :)
UsuńMałgoś następnym razem pakuj manatki i razem we trójkę kondychę będziemy wyrabiać :). Miło mi będzie ponownie Cię gościc :) Pogonię wiosną po parku na rolkach ;), a wieczorem o starych czasach powspominamy.... tylko co ja to miałam zrobić... co ja to miałam zrobić... no tak kawy miałam zrobić :))) ~Palisander
UsuńDzięki za zaproszenie, miło mi. :)
UsuńI ja dziękuję… Było.. tak samo jak zawsze, gdy w końcu udawało nam się spotkać… po prostu dla mnie to niesamowite, że ta nasza znajomość tak wygląda… Ty tam… ja tu… spotkałyśmy się kiedyś po dwóch stronach ekranu.. i… :-) I musze przyznać, ze Chrupciu fotogeniczny :), ale obawiam się, ze mój nowy wnusiu będzie zazdrosny ;). Do zobaczenia znów… na pańciówie z żeberkami, albo z innym dodatkiem :)
OdpowiedzUsuńteraz w tę stronę pociąg pojedzie, nie ma innej opcji :) a nowego "wnusia" miałam fotki dostać i co??
UsuńElaja, widzę mojego, bardzo pięknie się komponuje z resztą, na pewno mu lepiej niż u mnie. Ten Nikiszowiec fantastyczny, klimat przeszłości...
OdpowiedzUsuńUściski
Twój słonik trafił do swoich więc mu dobrze :) ściskam i ja :)
UsuńOjej, ale dużo ciekawych rzeczy. Katowic prawie nie znam, ale słyszałam, że Nikiszowiec jest rzeczywiście z charakterem.
OdpowiedzUsuńEgzotarium rewelacyjne. A słoniki przecudne!!!!
Ja też mam - ale tylko pięć!
Gratuluję udanego wyjazdu.
Serdeczności:-)
dziękuję i również serdecznie pozdrawiam :)
UsuńTrzy dni i tyle atrakcji.Kolekcja słoników bardzo urocza.Miłego dnia.
OdpowiedzUsuńwszystkie moje wyjazdy są krótkie, więc muszą być intensywne! pozdrawiam serdecznie :)
UsuńCieszę się, że miałaś tyle atrakcji, Kochana :) A najbardziej zazdroszczę Ci "Spodka", NeoNówki, Perfectu i króliczka ;)
OdpowiedzUsuńTrzymaj się ciepło!
to białe to malutki chomiczek, tylko ciut grubiutki :) trzymaj się i Ty ciepło, a ja zaraz do Ciebie zajrzę
Usuńzazdroszcze teatru, wizyt, zwiedzania .... ale tez lubie byc pod kocem u siebie :) jeszcze troche i powroce do robienia na drutach
OdpowiedzUsuńnie umiem być pod kocem i nie umiem na drutach robić, wychodzi na to, że każda ma co lubi :)
UsuńByłam na Śląsku właściwie tylko przejazdem parę razy i zupełnie go nie znam. Tutaj jawi się światowo!
OdpowiedzUsuńja na Śląsku w miarę regularnie bywam od 10 lat, podczas pierwszej wizyty byłam w szoku, że tam tak zielono!
UsuńWow, to sporo tych atrakcji jak na trzy dni :) A ten biały jegomość to kto to? Przyjaciel Milusia?
OdpowiedzUsuńto Chrupcio, chomik śląski :) okrąglutki jak piłeczka, przeuroczy :)
UsuńKurczę... słonie :) Z chęcią bym je przygarnęła do swojej gromadki :)
OdpowiedzUsuńa, fakt, zapomniałam, że Ty jesteś "słoniolubna" :)
UsuńŚląska nie znam, niestety, ale śląski Chrupcio przypadł mi bardzo do gustu.
OdpowiedzUsuńsłodziak jest :)
Usuń