wtorek, 2 grudnia 2014

wspomnień czar, dłuuuuuuugooooo :)

Wróciłam. Trzy dni jak chwila przemknęły. Radosne trzy dni :)
Ciepło zostałam przyjęta, mimo że podobno zimnicę przywiozłam, serdecznie ugoszczona. Tematów do rozmów nie brakowało, jeszcze wiele zostało do powiedzenia. Pobyt na Śląsku atrakcjami miałam wypełniony: wycieczka na Nikiszowiec, wyjątkowe osiedle górnicze, wycieczka do Egzotarium w Sosnowcu, w katowickim Spodku "Gorączka Andrzejkowej Nocy" z kabaretem NeoNówka i zespołem Perfect, w Teatrze Śląskim koncert Renaty Przemyk z zespołem. Dużo pozytywnych wrażeń, trochę nowości, np. pańciówa (pychota!).
Ula, dziękuję :)


 Katowice witają, gdzieś tu jest dworzec kolejowy 
:)

 Silesia, wszędzie widać już atmosferę Świąt.

 "Osiedle robotnicze Nikiszowiec w Katowicach zostało uznane za pomnik historii w 2011 roku. Jest ono unikatowym zespołem urbanistyczno-architektonicznym powstałym na początku XX wieku dla pracowników śląskiej kopalni „Giesche”. Stanowi doskonałe ucieleśnienie popularnej w XIX wieku idei budowania na terenach uprzemysłowionych nowoczesnych osiedli patronackich, których celem było związanie robotnika z zakładem pracy i zapewnienie mu warunków niezbędnych do godnego życia. Stąd obok podstawowej zabudowy mieszkalnej architekci uwzględnili rozbudowany program socjalno-usługowy, który wpłynął na kształt podporządkowanego ściśle funkcji układu przestrzennego."









(aktywny link)





"Stała ekspozycja zwierząt w Egzotarium obejmuje głównie ryby i gady. Szczególnie cenna jest kolekcja egzotycznych ryb akwariowych. Obejmuje ona około 40 gatunków, przy czym najbardziej atrakcyjna jest kolekcja pielęgnic. Faunę gadów reprezentuje tu około 15 gatunków, w tym: krokodyl nilowy, boa tęczowy, pyton tygrysi i siatkowy, 6 gatunków żółwi."
 *
Dodam tylko, że w Uli domu też miałam co podziwiać :)



 Mika, widzisz swojego słonika?



28 komentarzy:

  1. Duzo czytalam o Nikiszowcu, to ewenement na skale swiatowa. Swietne sa jego zdjecia z lotu ptaka, na nich dopiero mozna zobaczyc skale tego osiedla i jego niezwykly ksztalt. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, polatać nad osiedlem nie było okazji, ale zdjęcia też widziałam, robią wrażenie :) dla mnie tam w zabudowie jest taki niemiecki ład

      Usuń
  2. Jak ja byłam w Katowicach to nie było tak ładnie.... ale też było zimno i to baaardzo ;-)))
    Zazdroszczę Ci tych wrażeń Andrzejkowej nocy ;-)))
    Za to kolekcja słoników - godna podziwu ;-)))
    Buziaki zasyłam gooorące ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to nie wszystkie słoniki tylko reprezentacja ;) buziaki Pociecho :)

      Usuń
  3. Intensywnie było i ani chwili na odpoczynek. Masz kondycję godną pozazdroszczenia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odpoczywam w domu :)

      Usuń
    2. Małgoś następnym razem pakuj manatki i razem we trójkę kondychę będziemy wyrabiać :). Miło mi będzie ponownie Cię gościc :) Pogonię wiosną po parku na rolkach ;), a wieczorem o starych czasach powspominamy.... tylko co ja to miałam zrobić... co ja to miałam zrobić... no tak kawy miałam zrobić :))) ~Palisander

      Usuń
    3. Dzięki za zaproszenie, miło mi. :)

      Usuń
  4. I ja dziękuję… Było.. tak samo jak zawsze, gdy w końcu udawało nam się spotkać… po prostu dla mnie to niesamowite, że ta nasza znajomość tak wygląda… Ty tam… ja tu… spotkałyśmy się kiedyś po dwóch stronach ekranu.. i… :-) I musze przyznać, ze Chrupciu fotogeniczny :), ale obawiam się, ze mój nowy wnusiu będzie zazdrosny ;). Do zobaczenia znów… na pańciówie z żeberkami, albo z innym dodatkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz w tę stronę pociąg pojedzie, nie ma innej opcji :) a nowego "wnusia" miałam fotki dostać i co??

      Usuń
  5. Elaja, widzę mojego, bardzo pięknie się komponuje z resztą, na pewno mu lepiej niż u mnie. Ten Nikiszowiec fantastyczny, klimat przeszłości...
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój słonik trafił do swoich więc mu dobrze :) ściskam i ja :)

      Usuń
  6. Ojej, ale dużo ciekawych rzeczy. Katowic prawie nie znam, ale słyszałam, że Nikiszowiec jest rzeczywiście z charakterem.
    Egzotarium rewelacyjne. A słoniki przecudne!!!!
    Ja też mam - ale tylko pięć!
    Gratuluję udanego wyjazdu.
    Serdeczności:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i również serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Trzy dni i tyle atrakcji.Kolekcja słoników bardzo urocza.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystkie moje wyjazdy są krótkie, więc muszą być intensywne! pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  8. Cieszę się, że miałaś tyle atrakcji, Kochana :) A najbardziej zazdroszczę Ci "Spodka", NeoNówki, Perfectu i króliczka ;)

    Trzymaj się ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to białe to malutki chomiczek, tylko ciut grubiutki :) trzymaj się i Ty ciepło, a ja zaraz do Ciebie zajrzę

      Usuń
  9. zazdroszcze teatru, wizyt, zwiedzania .... ale tez lubie byc pod kocem u siebie :) jeszcze troche i powroce do robienia na drutach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie umiem być pod kocem i nie umiem na drutach robić, wychodzi na to, że każda ma co lubi :)

      Usuń
  10. Byłam na Śląsku właściwie tylko przejazdem parę razy i zupełnie go nie znam. Tutaj jawi się światowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na Śląsku w miarę regularnie bywam od 10 lat, podczas pierwszej wizyty byłam w szoku, że tam tak zielono!

      Usuń
  11. Wow, to sporo tych atrakcji jak na trzy dni :) A ten biały jegomość to kto to? Przyjaciel Milusia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to Chrupcio, chomik śląski :) okrąglutki jak piłeczka, przeuroczy :)

      Usuń
  12. Kurczę... słonie :) Z chęcią bym je przygarnęła do swojej gromadki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a, fakt, zapomniałam, że Ty jesteś "słoniolubna" :)

      Usuń
  13. Śląska nie znam, niestety, ale śląski Chrupcio przypadł mi bardzo do gustu.

    OdpowiedzUsuń