Mikołajki, siedzimy u mojej wnuczki (lat 5,5).
Zuzia rozpakowuje jeden z prezentów od cioci.
Wyjmuje poszczególne elementy, rozkłada na regale, siada na
podłodze oparta o kanapę i zaczyna ... studiować instrukcję! (a mnie szczęka
opada ze zdumienia). Robi to z wielką uwagą, strona po stronie. Porównuje z
rozłożonymi elementami.
- Potrzebne nożyczki, te stroje trzeba powycinać – podpowiada ciocia.
- Nie, zobacz Madzia, tu pokazują, że trzeba wyciskać, bez nożyczek – Zuzia podtyka cioci instrukcję „pod nos”.
- Wyciskasz naklejki, ubrania trzeba wyciąć – teraz obie schylają się nad instrukcją.
- A, no to proszę! – Zuzia wręcza oszołomionej cioci nożyczki, a sama zajmuje się doborem lalczynej garderoby.
Żeby nie było, później już na cztery ręce wycinały.
Dlaczego o tym piszę? Otóż moje dzieci (czyli ciocia i tatuś Zuzi) nigdy nie zaczynają od czytania instrukcji, to jest ostateczność, gdy już koncepcja "zgaduj zgaduli" ich zawiedzie. A taki mały ludź nie rzuca się na zabawkę, nie pyta "z czym to się je" tylko siada i studiuje!
SZOK
:)
(druga scenka, dzień ten sam)
Album
z naklejkami. Zuzia przegląda nowe naklejki, bez sprawdzania w albumie
odrzuca zdublowane, zostają tylko trzy. Przygotowując obrazek do
wklejenia prosi:
- Madzia, poszukaj mi szybko gdzie wkleić tę z numerem jeden zero osiem!
- Sto osiem - mruczy ciocia pod nosem przekładając kartki albumu
- Jeden zero osiem, znalazłaś? - dopytuje Zuzia
- Tak, tu masz miejsce na wklejenie tej z numerem sto osiem - precyzuje Madzia.
Zuzia przykleja i biorąc następną prosi:
- A teraz poszukaj, gdzie wkleić sto pięć i sto trzy!
Znów mnie zaskoczyło, jak szybko załapała :)

Mój 6-letni Pytalski też studiuje i jeszcze mi mówi co i jak trzeba połączyć albo od razu sam skleja. A czytać jeszcze nie umie dobrze.
OdpowiedzUsuńCoraz mądrzejsze te dzieci i już!!!
Zuzia co chwilę mnie zaskakuje, to wciąż małe dziecko, a wiadomości i umiejętności duuuuże!
UsuńNo to faktycznie dziwne. Ale jak znam Zuzię, to pewnie chciała poudawać, że umie czytać, a tu miała doskonałą okazję. :)
OdpowiedzUsuńtu nie udawała, pismo obrazkowe świetnie czyta, a i z prostymi zdaniami też sobie coraz lepiej radzi, tylko pisze litery czasem w lustrzanym odbiciu
UsuńDzieci nas zaskakują i bedą zaskakiwac, sa coraz mądrzejsze, ciekawsze i bardziej oblatane we wszystkich nowinkach technicznych niż ich rodzice,a juz napewno niz ich babcie. :)))
OdpowiedzUsuńZuziak wciąż mnie zaskakuje, zapomniałam już jak to było, gdy dzieci były w tym wieku, ale wydaje mi się, że ona szybciej i więcej wie i umie, chociaż dzieciaki też miałam przecież bystre :)
UsuńEluś, Zuzia jest najlepszym przykladem, że dzieci powinny zacząć się uczyc jak najszybciej i cala awantura o wiek szkolny dzieci byla niepotrzebna, bo im wczesniej zaczną tym lepsze są efekty. :)
Usuńawantura jest nie o chłonność tylko o możliwości skupienia, im młodsze tym krótsze dystanse mają "w tym temacie"! ja też nie widzę Zuzi siedzacej 45 min w ławce, nie ma siły, będzie wędrować po klasie jak jej tatuś! a jak tak cała klasa 6-latków zacznie łazić? to co to za lekcje będą?
UsuńDobre beda, bo w tym lażeniu też jest metoda..Barbarzynstwem byloby trzymanie 6-latków przez całą lekcję w ławce. Chyba musi sie zmienic ogolne pojęcie lekcji. To już zadanie specjalistów, ale szkoda by była stracic tak duży potencjał drzemiacy w Zuzinkach. :)))
Usuńtaaa, my wiemy, ze musi, tylko decydenci coś o tym nie wiedzą? strasznie te nasze zasady nauczania anachroniczne :(
UsuńDzieci tak mają i zawsze tak było, że w nowinkach o krok wyprzedzają rodziców. A teraz jest tyle możliwości obserwacji!
OdpowiedzUsuńdużo więcej możliwości, i one to wszystko szybko "ogarniają"
UsuńChyba ma to po babci? Bo nie po mnie, ja nie czytam instrukcji. :)))
OdpowiedzUsuńpodejrzewam, że po mamusi raczej ;) babcię za rzadko widzi, żeby takie nawyki przejąć
UsuńDziś są bardzo mądre dzieci, wiekszość z nich już czyta i piesze, jak idzie do szkoły. Szybko się uczą, mają dużo bodźców. Ja nie trawię czytać instrukcji, to ostatnie, co przychodzi mi do głowy:)
OdpowiedzUsuńja zaczynam od instrukcji, może to skrzywienie zawodowe? nowe zadania również rozpoczynam studiowaniem przepisów i aktów prawnych ;)
UsuńDzieci teraz są bardzo mądreMój wnuk Franek bez problemu radzi sobie z nowościami technicznymi np,z ustawieniem nowych telefonów taty i mojego.Dziwię się bardzo bo pierwszy raz widzi taki telefon i wszystko już wie.Komputer to dla niego pestka(w przeciwieństwie do mnie).Wysłanie sześciolatków do szkoły uważam za wielką pomyłkę edukacyjną.Hania właśnie chodzi do pierwszej klasy i nie potrafi się tam odnalez.Na moje pytanie jak tam w szkole zawsze odpowiada krótko dobrze i na tym koniec.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńZuzia też lepiej by wyszła, gdyby jeszcze rok w przedszkolu mogła być! rwie się do nauki, ale usiedzieć długo w jednym miejscu nie potrafi, a już żeby cicho była w czasie lekcji? czarno to widzę!
Usuńrównież pozdrawiam :)
dzisiaj analfabeci nie mają racji bytu . mikołaj przyniósł mi pudełko z kolorowymi nićmi ...oj ale musiałam sie naczytać jak cholerstwo otworzyć , żeby można było wielokrotnie korzystać bez rozwalania opakowania
OdpowiedzUsuńhihi widzisz, Ty też sięgasz po instrukcję, jak Zuzia, mniejsze szkody :)
UsuńHihihi sprytna bestia... zapewne po babci :-) a cyferki to już w 100% po kciegowej :). ~palisander
OdpowiedzUsuńiii babcia to ma tu najmniej do powiedzenia, ma bliższą rodzinę ;)
UsuńLubię czytać o dzieciakach. Teraz mamy takie mądre dzieci. Co sie z nimi dzieje w wieku dojrzewania, że tyle młodzieży głupieje :)
OdpowiedzUsuńpranie mózgów mają robione, zobacz co się dzieje w mediach, czy nawet szkołach?? jak najbliższe otoczenie nie będzie się starać zniwelować szkody, to później takie są efekty, przygnębiające mocno
Usuńżyczę wspaniałych świąt BOŻEGO NARODZENIA - Gryzmolinda
OdpowiedzUsuńp.s. pierogi już schowane
Wam równie wspaniałych :) a pierogów pilnuj dla mnie! ;) buźka
UsuńJa wolę uszyć ubranka lalce, takiej bym nie lubiła, no ale do instrukcji tez zaglądam, szczególnie piekarnika :) Za to mój mąż czyta wszystkie :))
OdpowiedzUsuń