U mnie w domu Święta to bigos i sałatka jarzynowa, no jeszcze kawałek schabu upieczony do kompletu. Kiedyś była tez choinka, ale odkąd kot zasmakował w jej igłach i gałązkach, po Wigilii lądowała od razu na balkonie i stała tam czasem do Wielkanocy ;) Więc już drugi rok nie ma dorodnej choinki,
tylko takie maleństwo:
Za to bigosu u mnie dubeltowo ;)
Pierwszy taki gar poszedł do ludzi, więc od dwóch dni prychcę następne 3 kg "nadziewanej" czym się da kapusty! Zapowiada się nie gorzej niż poprzedni :)
Na sałatkę jarzynowa wszystko przygotuję jutro, ale kroić pewnie będziemy po powrocie z kolacji wigilijnej u mojej bratowej i brata. Już się oblizuję na myśl o pysznościach, które Ewa, z czynną pomocą męża, naszykuje :)
Reszta Świąt to tradycyjnie odwiedziny na cmentarzu naszych kochanych Nieobecnych i spotkania w gronie rodzinnym, spokojne, bez napinania się.
Życzenia Wam mili moi złożę ciut później,
żeby się nie przeterminowały za wcześnie.
:)


A Aniołek dzie wyeksmitowany z choinki?
OdpowiedzUsuńMaszowa
"krześnicy" siem pytaj ;)
UsuńJa sprowadze z piwnicy miniaturke choinki, te moze Bulka przewracac do woli, a i tak nie ma szansy sie na nia wspiac. Bigos mam gotowy, a reszte przygotowuja corki, moge wiec poleniuchowac. :)
OdpowiedzUsuńja w zasadzie też nie szaleję, z bigosem tylko zaszalałam ;) synowej rodzice bardzo lubi nasz bigos, a sami chyba nie mają cierpliwości do niego, w każdym razie Edytka na święta im zawsze wozi swój lub mój, w tym roku byłam ochotnikiem, stąd "powtórka z rozrywki" ;)
UsuńA czy tą malusią choineczką Miluś się interesuje ?
OdpowiedzUsuńnie, bo nie ma do niej dostępu
UsuńNawet takiej malusieńkiej choineczki postawić nie mogę. Czajnik wszystko strąca, a Wałek zbiera i gryzie...
OdpowiedzUsuńdwa urwipołcie :) Miluś nic nie strąca z prostej przyczyny, że najwyżej gdzie wchodzi to fotel czy łóżka, na szafki nie wskakuje
UsuńTo szkoda z tą choinką, bo ta wygląda jak kwiat bardziej. U nas koty nigdy nie interesowały się nią, od kilku lat mamy taką po 2,50 m wysokości, ale może to trochę dlatego, że Miluś bardziej jest domowy, niż wychodzący? I takie drzewko kojarzy mu się z wolnością hahaha
OdpowiedzUsuńnie, on po prostu jest ryzykantem i trenuje połykanie igieł! ;)
UsuńCzyli można zażartować, że to Nadleśnictwo Miluś albo Miluś Botanik haha
UsuńWesołych Świąt jeszcze wciąż :)