niedziela, 27 maja 2012

ulubiony spacer

Znów dziś miałam farta :) 
Ruda panda mała zeszła do mnie z drzewa. 
Na wiele lat mojej tam obecności zdarzyło to się dopiero drugi raz! 


Muszę częściej wybierać przedwieczorną porę na spacery po ZOO. 
Mało ludzi, za to niektóre zwierzęta bardziej aktywne, a dzięki temu widoczne. 

Maluchy tygrysie dokazywały, 
 

rogaty takin Benny (nowy nabytek) dotrzymał nam towarzystwa, 

Atos i Aramis wytrwale śledzili rowerzystę,

góralki przez szybę zabawnie wojowały z pawiem,
a 6-ciodniowe bliźniaki pigmejek jeździły wierzchem na grzbiecie swojego ojca :) 
Tych ostatnich nie udało mi się uchwycić na zdjęciu, bo w komórce nie mam funkcji makro.

Kto i co by o ZOO nie mówił to i tak zawsze będzie moje ulubione miejsce spacerów :)




9 komentarzy:

  1. A gdzie to jest?
    Kiedyś w ZOO byłam codziennie na prośbę mojego starszego syna, który miał 3-7 lat. Dostaliśmy nawet kartę honorowych gości. Lubiłam to szalenie.

    Ruda panda, to Ty, nic dziwnego, że zeszła, jak zobaczyła bliźniaczkę;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to ona na pierwszym "zejściu" ;) ZOO na warszawskiej Pradze, mieszkam w sąsiedztwie, mam bilet roczny i wszystkich tam na spacery prowadzam :)

      Usuń
  2. też lubię spacerować po ZOO, mimo że nie wyglądam,jakbym lubił:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zapraszam na spacer jeżeli będziesz w moich okolicach :)

      Usuń
    2. W moich - to znaczy w których?:)

      Usuń
    3. tzn prasko-warszawskich ;)

      Usuń
  3. Lubię wasze ZOO, ale musisz zobaczyć oliwskie, bo ja nie pamietam juz czy w nim byłyśmy. No, wiesz starość nie radość, skleroza itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przez Oliwę przelatywałyśmy o ZOO nie zahaczając, trzymam więc za słowo :)

      Usuń
  4. Do zoo warto chodzić, tyle lat nie byłam, a oglądanie zwierząt bardzo relaksuje....:)

    OdpowiedzUsuń