wrrr
Przez ten remont nerwowa się robię, wczoraj znów ciśnienie mi mocno podnieśli!
Mieszkam na parterze, mam dwie 6-ciometrowe loggie, w związku z tym sporo okien było zakratowanych.
Projekt remontowy przewiduje nowe kraty, na balustradach, jednakowe na całym parterze.
Stare więc po założeniu nowych miały być wycięte przez mojego brata i zagospodarowane przez niego. PO. MIAŁY BYĆ!
Wczoraj wracam po pracy, nie ma krat w oknach. I nie leżą nigdzie w okolicy.
Podobno trafiły na złom. Podobno je ze skupu wykupili (po moich telefonach do właściciela firmy remontowej), rano kraty czekały pod blokiem.
Dziwię się tylko, że ten właściciel jeszcze ode mnie telefony odbiera ;)
To i Ty masz remont? Bo ja też. Już czwarty tydzień. I od wczoraj mam alergię na Panów. Ostrą. Rzygać mi się chce na myśl, że wrócę z pracy, a tam...
OdpowiedzUsuńOby do wiosny. O kurcze! Wiosna trwa...
u nas już widać światełko w tunelu, mam nadzieję ;) ale coraz bardziej nerwowo się robi
UsuńJa bym to za exemplum sprawności widział i skuteczności...:) Bo skoro nikt jegomościowi widać dyspozycyj nie przekazał, z całą pewnością też tego w umowie na piśmie nie miał, tandem obligowanym się przecie czuć nie musiał, a przecie się poczuł i rzecz naprawił... Dla mnie to pocieszające...
OdpowiedzUsuńKłaniam nisko:)
zdejmowania i zagospodarowywania moich prywatnych krat w umowie na pewno nie miał ;) ale po fakcie zareagował prawidłowo, to mu trzeba przyznać! od-kłaniam :)
UsuńDogonić kraty na złomowisku, no mistrzostwo świata :)
OdpowiedzUsuńtaaa, sądzę, że one złomowiska nie widziały ;) komuś pewnie by się przydały, a tu awanturna baba się trafiła ;)
UsuńNo to zostały zagospodarowane, jako surowiec wtórny:)
OdpowiedzUsuńtaaa, Polak potrafi ;)
UsuńMoje donice miedziane poszły dzisiaj też same na złom i konewki i stare narzędzia które służyły ku ozdobie. Pozostały kupki ziemi i pod nimi kwiaty !!! Plaga, czy co. Dzięki za maila i tę wiadomość.
OdpowiedzUsuńplaga! nam z nagrobka krzyż metalowy "nóg dostał", tylko strzępy mocowań zostały!
Usuń