niedziela, 2 grudnia 2012

ciasteczkowo :)

W zasadzie nie jadam ciast. I nie wypiekam. Nigdy tego nie robiłam i nie zrobię, nie czuję potrzeby ;)  Kuchnia dla mnie potrzebna jest po to, żeby z głodu nie pć. Minimalistką tu jestem i raczej tak zostanie. Ale podziwiam wszystkich, komu się chce i komu starcza wyobraźni, żeby smacznie gotować i wypiekać. Podziwiam więc moją synową!
Jej się chce :)  A jaką ma asystentkę!







 

20 komentarzy:

  1. Ale wspaniałe pierniczki i jakie radosne kolory :-))) Piękne ... :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piękne :) i podobno smaczne, szybko ich ubywa ;)

      Usuń
    2. Nie dziwię się ... też bym schrupała z pięć :-)))

      Usuń
    3. póki co tylko pooglądamy :) ale pewnie jeszcze przed świętami będą następne tworzone

      Usuń
  2. Chyba już pisałam, że mi się Zuzia bardzo podoba...
    Nic to, napiszę jeszcze raz :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jako dumna babcia bardzo się z tego cieszę :) dziękuję

      Usuń
  3. Z taką asystentką to można piec całe dnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki pomocnik w kuchni to prawdziwy skarb.Dzieci pięknie potrafią dekorować ciasteczka .
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieci w kuchni to i radość, i bałagan :) cieszę się, że do mnie zaglądasz, pozdrawiam szybkiego powrotu do zdrowia życząc :)

      Usuń
  5. Cisateczka śliczne.Moja przyjaciółka wypieka czasem kilka blacg takich drobnych ,ale zachodu z tym mnóstwo.Kiedy jednak już zrobi,aż żal zjadac,takie ładne:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te ciasteczka też podobno szybko "zniknęły" - za ładne i za smaczne były żeby się uchować na później :)

      Usuń
  6. hihi skąd ja to znam, co prawda nie ja miałam asystentki, ale ciocia stawała na wysokości zadania... ciasteczka wychodziły prześliczne, praca szła pełną parą do późnej nocy tylko czasem trochę brzuchy bolały od próbowania kolorowych lukrów :-). Palisander

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jak miło :) widzę, że migracja onetowa przypomniała Ci o blogach?

      Usuń
  7. Do pierniczków nie mam cierpliwości, ale podziwiam talent młodszych. Adres Twój poproszę mailem !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. tylko takie przepiękne damy, potrafią tworzyć takie dzieła sztuki pierniczkowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na dokładkę lewą ręką :) dziecko nam się oburęczne trafiło z przewagą lewej

      Usuń
  9. Ogólnie też za gotowaniem i pieczeniem nie przepadam, ale wczoraj zrobiłam pierwszy raz murzynka:)) Miałam innego asystenta, niż Ty, takiego bardziej włochatego :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. malusia cukierniczka rewelacyjna .
    Słone to ja kocham pitrasić na różniste sposoby, ale łakocie - masakra.chyba nie w tej kolejce stałam gdy Pan Bócek umiejętności rozdzielał .

    macham zimowo

    OdpowiedzUsuń