poniedziałek, 6 sierpnia 2012

poszukiwania ...

Wzięłam dziś wolny dzień "na kota" i od rana biegam po weterynarzach. Kot się dusi, dławi i charczy, i póki co nie wiadomo, w którym kierunku szukać przyczyn. Żołądek? Może serce? Dziś jeszcze o godz.16 mam konsultację u kociego kardiologa, pokażę mu dwa sfilmowane ataki i liczę, że wykluczy chorobę serca. Oby. Nasz wet pierwszego kontaktu po opisaniu objawów był przekonany, że to serce, ale po obejrzeniu nagrań zaczął się wahać. 

24 komentarze:

  1. eLU, TO OKROPNE! Może mu coś utkwiło w gardle... To już drugi kot o którym dziś słyszę. Ten pierwszy okazało się ma FIP czy jakoś tak i to jest taki wirus co atakuje też płuca i on ma wodę w płucach, a objawy podobne... WET się nie poznał, dopiero zaprzyjaźniony hodowca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wstępna diagnoza to obturacyjna choroba płuc, ale badania muszą to potwierdzić (wieczorem ustalę z wetem co i jak dalej)

      Usuń
    2. na razie wiem tylko, że jutro mają go osłuchać, zmierzyć temperaturę i pobrać krew, jutro wieczorem może będę ciut bardziej doinformowana! tak czy siak na pewno napiszę, na czym stanie

      Usuń
  2. Trzymaj się kotku i nie choruj więcej !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to choroba przewlekła, ale przy odpowiednim leczeniu da się z tym żyć

      Usuń
  3. No niestety, kot też człowiek i różne choroby ludzkie mu nie są obce. Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, ale jak już to ważne, żeby dobrze zdiagnozować i leczyć (serdeczności:)

      Usuń
  4. Elaju, trzymam kciuki za Milusia, pisz co i jak. Ursusik i Mufaska życzą mu duzo zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie próby pobrania krwi do analizy skończyły się fiaskiem, w sobotę następne podejście ;) póki co dostał zastrzyk ze sterydów i mamy obserwować! za życzenia Miluś kolegom pięknie dziękuje :)

      Usuń
    2. Nie pamietam dokładnie, ale Mliluś to jeszcze jest mlodziutki?

      Usuń
    3. gdy żył Szaruś to Miluś był ten młody, bo 12 lat różnicy było między nimi, ale nie, Miluś 23 września skończy 9 lat

      Usuń
    4. No tak, w porównaniu z Hrabią to młodzik, ale czas leci i proszę Miluś to już starszy kocurek, ale tylko metrykalnie.. Chociaż 9 lat to jeszcze nie starość, jednak jest juz różnica, kiedy miał 3 lata. A jak tam w ogóle lepiej się czuje?

      Usuń
    5. mam nadzieję, że zgodnie z planem zastrzyk podziała przez pół roku, zobaczymy

      Usuń
  5. Czekam na wiadomości o Milusiu. Trzymam kciuki i życzę dużo zdrowia dla futrzaka.
    Ściskam Elu mocno.
    Mileda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po sterydach przestał się dusić, ale cały dzień śpi, tylko boki zmienia, trochę mnie to martwi :( no nic, w sobotę zobaczymy co dalej, ściskam Danusiu (mam nadzieję, że chociaż Czarek zdrowy?)

      Usuń
    2. Po sterydach zwierzak dużo śpi. Dobrze, że przestał się dusić. A Czarek - pukam w niemalowane drewno. 24 sierpnia mija rok od operacji i nic nie wskazuje na coś złego.
      Buziaki dla Ciebie i mizie dla Milusia :)

      Mileda

      Usuń
    3. oby tak dalej :) zdrowia dla Was wszystkich życzę i buziaki i głaski przesyłam

      Usuń
  6. ja tak miałam z Luśką na wiosnę...okazało się , ze się zakłaczyła dokumentnie i dopiero zastrzyki jej pomogły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też początkowo myślałam, że to zakłaczenie, ale nie, to coś na tle alergicznym, najprawdopodobniej zapylenie "remontowe" tak mu zaszkodziło - sterydy pomogły, ataki się skończyły - dziś są robione analizy, zobaczymy co dalej

      Usuń
  7. Amster się dławił, dusił i charczał i miał astmę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwierzęta i ludzie na te same choroby zapadają i tak samo cierpią :( na szczęście póki co jest dobrze, po zastrzyku skończyły się ataki

      Usuń
  8. Mam nadzieje, że z kotkiem jest nadal lepiej.

    Bardzo dziękuję za wyjątkowe życzenia urodzinowe! To bardzo miłe:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi, że się podobały :)
      co do Milusia, to póki co jest w miarę dobrze, analizy wszystkie ok, a atak miał jeden w ciągu tygodnia i to zaraz po powrocie córki ze szkolenia - nasz wet przypuszcza, że wywołało go podekscytowanie jej powrotem! jak się znów nasilą, dostanie zastrzyk o przedłużonym działaniu na pół roku

      Usuń