Wzięłam dziś wolny dzień "na kota" i od rana biegam po weterynarzach. Kot się dusi, dławi i charczy, i póki co nie wiadomo, w którym kierunku szukać przyczyn. Żołądek? Może serce? Dziś jeszcze o godz.16 mam konsultację u kociego kardiologa, pokażę mu dwa sfilmowane ataki i liczę, że wykluczy chorobę serca. Oby. Nasz wet pierwszego kontaktu po opisaniu objawów był przekonany, że to serce, ale po obejrzeniu nagrań zaczął się wahać.
eLU, TO OKROPNE! Może mu coś utkwiło w gardle... To już drugi kot o którym dziś słyszę. Ten pierwszy okazało się ma FIP czy jakoś tak i to jest taki wirus co atakuje też płuca i on ma wodę w płucach, a objawy podobne... WET się nie poznał, dopiero zaprzyjaźniony hodowca...
OdpowiedzUsuńwstępna diagnoza to obturacyjna choroba płuc, ale badania muszą to potwierdzić (wieczorem ustalę z wetem co i jak dalej)
UsuńNapisz co i jak.
Usuńna razie wiem tylko, że jutro mają go osłuchać, zmierzyć temperaturę i pobrać krew, jutro wieczorem może będę ciut bardziej doinformowana! tak czy siak na pewno napiszę, na czym stanie
UsuńTrzymaj się kotku i nie choruj więcej !!!!!!!
OdpowiedzUsuńto choroba przewlekła, ale przy odpowiednim leczeniu da się z tym żyć
UsuńNo niestety, kot też człowiek i różne choroby ludzkie mu nie są obce. Serdeczności
OdpowiedzUsuńniestety, ale jak już to ważne, żeby dobrze zdiagnozować i leczyć (serdeczności:)
UsuńElaju, trzymam kciuki za Milusia, pisz co i jak. Ursusik i Mufaska życzą mu duzo zdrowia.
OdpowiedzUsuńna razie próby pobrania krwi do analizy skończyły się fiaskiem, w sobotę następne podejście ;) póki co dostał zastrzyk ze sterydów i mamy obserwować! za życzenia Miluś kolegom pięknie dziękuje :)
UsuńNie pamietam dokładnie, ale Mliluś to jeszcze jest mlodziutki?
Usuńgdy żył Szaruś to Miluś był ten młody, bo 12 lat różnicy było między nimi, ale nie, Miluś 23 września skończy 9 lat
UsuńNo tak, w porównaniu z Hrabią to młodzik, ale czas leci i proszę Miluś to już starszy kocurek, ale tylko metrykalnie.. Chociaż 9 lat to jeszcze nie starość, jednak jest juz różnica, kiedy miał 3 lata. A jak tam w ogóle lepiej się czuje?
Usuńmam nadzieję, że zgodnie z planem zastrzyk podziała przez pół roku, zobaczymy
UsuńCzekam na wiadomości o Milusiu. Trzymam kciuki i życzę dużo zdrowia dla futrzaka.
OdpowiedzUsuńŚciskam Elu mocno.
Mileda
po sterydach przestał się dusić, ale cały dzień śpi, tylko boki zmienia, trochę mnie to martwi :( no nic, w sobotę zobaczymy co dalej, ściskam Danusiu (mam nadzieję, że chociaż Czarek zdrowy?)
UsuńPo sterydach zwierzak dużo śpi. Dobrze, że przestał się dusić. A Czarek - pukam w niemalowane drewno. 24 sierpnia mija rok od operacji i nic nie wskazuje na coś złego.
UsuńBuziaki dla Ciebie i mizie dla Milusia :)
Mileda
oby tak dalej :) zdrowia dla Was wszystkich życzę i buziaki i głaski przesyłam
Usuńja tak miałam z Luśką na wiosnę...okazało się , ze się zakłaczyła dokumentnie i dopiero zastrzyki jej pomogły
OdpowiedzUsuńteż początkowo myślałam, że to zakłaczenie, ale nie, to coś na tle alergicznym, najprawdopodobniej zapylenie "remontowe" tak mu zaszkodziło - sterydy pomogły, ataki się skończyły - dziś są robione analizy, zobaczymy co dalej
UsuńAmster się dławił, dusił i charczał i miał astmę
OdpowiedzUsuńzwierzęta i ludzie na te same choroby zapadają i tak samo cierpią :( na szczęście póki co jest dobrze, po zastrzyku skończyły się ataki
UsuńMam nadzieje, że z kotkiem jest nadal lepiej.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za wyjątkowe życzenia urodzinowe! To bardzo miłe:)))
miło mi, że się podobały :)
Usuńco do Milusia, to póki co jest w miarę dobrze, analizy wszystkie ok, a atak miał jeden w ciągu tygodnia i to zaraz po powrocie córki ze szkolenia - nasz wet przypuszcza, że wywołało go podekscytowanie jej powrotem! jak się znów nasilą, dostanie zastrzyk o przedłużonym działaniu na pół roku