wtorek, 21 sierpnia 2012

foch, a co




Miluś jest "sfochowany" ;) 
Nie lubi "pana doktora", mnie też nie lubi!
Dostał dziś zastrzyk o przedłużonym działaniu (Depo - Medrone) z nadzieją, że przez pół roku będzie względny spokój. Póki co każda jego próba mycia się czy zabawy wywołuje ataki duszności. Czasami zaczynają się bez wyraźnej przyczyny. Obturacyjna choroba płuc.

10 komentarzy:

  1. Oby pomogło! Nie dziwię się, że ma focha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak na razie kot nabrał chęci do życia i strasznie gadatliwy się zrobił ;)

      Usuń
  2. No, cóż...foch jest dopuszczalny. Wolno Milusiowi, a co :))
    Żeby tylko duszności nie wróciły. Buziaki przesyłam i głaski dla Milusia.

    Mileda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. póki co jest ok :) za buziaki i głaski dziękujemy i tym samym się rewanżujemy

      Usuń
  3. No minę ma, że.....spadajcie myszy ;))))) Co się nie odzywasz? Kurdeż.....

    OdpowiedzUsuń
  4. Milusiu, życzymy Ci dużo zdrowia i najlepiej z dala od lecznic i wetów;)) Ursus i Mufasa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję w imieniu Milusia :) wygląda, że zastrzyk pomógł

      Usuń
  5. Zdrówka, dla Milusia:) A foch iście wymowny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście zastrzyk zadziałał i mam nadzieję, że do wiosny będzie w dobrej formie! no a później powtórzymy kurację

      Usuń