Pierwszy kasztan. Dziś stanął mi na drodze i przypomniał o tym, że zbliża się jesień. Za chwilę cała moja droga do pracy będzie nimi usiana. Ale ja proszę: jeszcze chwileczkę, jeszcze momencik! Jeszcze trochę słońca, temperatury w okolicach 20 stopni, jeszcze mało deszczu. Przecież dopiero 23 września jesień się zaczyna, to ja już zdążę wrócić z urlopu. Jeżeli ona falstartu nie popełni ...


No, dzisiaj u as był ziąb :)
OdpowiedzUsuńte drzewo na zdjęciu tak mi na wietrze tańczyło za oknem, wiało mocno, pół dnia padało, mocno się ochłodziło, ogólnie jesienna dziś aura
UsuńLato rumieni się jarzębiną. To znak, że odchodzi.
OdpowiedzUsuńPięknie powiedziane:)
Usuńbo Paczusia umie pięknie mówić :)
UsuńA ja dziś nocowałam na działce. I nie mogłam się nadziwić czemu zmrok tak szybko zapadł a rano słońce tak póżno wstało. Lato bardzo krótkie jest.....I smutek jakiś taki dookoła.:-)
OdpowiedzUsuńmy wczoraj na działce u Paczuchy paliliśmy ognisko, przydało się bo chłód wieczorem był już przenikliwy, ale smutek tam nie zagościł :)
UsuńJa to bym chciała lato do końca roku z temp. do 25 stopni, potem 3 miesiące jesienio-zimy, a potem krotka wiosna i znowu lato :))) marzenia...:)
OdpowiedzUsuńmarzenia :) ale jakie piękne!
UsuńNo to masz ciepełko, jak na zawołanie. Oby tylko na dłużej. Chociaż po jutrzejszej pełni, zapewne jak zwykle, popada.
OdpowiedzUsuńdziś w Gdyni padało i nieźle nas przewiało, ale i tak to nas w domu nie zatrzymało ;)
Usuń