podobno w nocy była burza ...
podobno!
podobno pioruny waliły prosto w nas ...
podobno!
podobno w domu od błyskawic było jasno jak w dzień ...
podobno!
hmm, wierzę na słowo :)
ja dzień przywitałam rzutem oka przez okno i komentarzem
"oo, w nocy padało"
;)
to się nazywa objęcie Morfeusza:)))
OdpowiedzUsuńa co powiesz na to: Zuzka w niedzielę usnęła w samochodzie parę minut po 17, a obudziła się w poniedziałek o 6 rano? ;)
Usuńto ja już wolę, jak dzieci śpią do południa:)
Usuńteż tak wolę, ale ona musiała się jeszcze przed przedszkolem wykąpać, więc w porę wstała ;)
UsuńKurna, a ja ja wróbel na gałęzi, obudzić mnie może nawet tupot kocich łap !!!
OdpowiedzUsuńjak wróbel to się nie dziwię, że kocie skradanie Cię budzi ;)
UsuńDzisiaj jadę po drugiego kota !!!!!!!
Usuńjakiego? skąd? co Cię natchnęło??
UsuńA mnie w nocy obudziło mlaskanie. Otwoeram oczy. Slubny nie, dziecka nie,.......kotek se jadł myszkę na parapecie........
OdpowiedzUsuńo rane, za horrory i we śnie, i na jawie dziękuję ;) brrr
UsuńA mnie to nawet myśli moje budzą...:((
OdpowiedzUsuńKłaniam nisko:)
coś te myśli za głośne chyba?? ;) od-kłaniam :)
Usuńtak to jest, po upałach przychodzą burze ;) Mnie obudził zaś dziś Ursusik marudzący, abym zrobiła mu miejsce, by mógł się przytulić i jeszcze trochę pospać hehehehe
OdpowiedzUsuńjaki wygodnicki przytulak :)
UsuńMiluś też tak robi zapewne :)))
UsuńMilus jest nietypowym kotem, sypia głównie na podłodze, z głową opartą na drapaku, przytulony do swoich kocyków :)
UsuńTylko gratulować sny! Ja nie mogłam zasnąć, ale nie chciało mi się wstać, żeby popodziwiać to zjawisko, a zawsze mnie fascynuje!;-))
OdpowiedzUsuńja bym chętnie popodziwiała, ale nie wyszło ;)
Usuńczasem przechodzi nam kolo nosa cos niesamowitego :-)
OdpowiedzUsuńno właśnie, i żal :( musiało być ostro!
Usuń