Hahahahahahahaha, samo życie jak nic :) u mnie jeszcze Ursusik ładuje sie pomiędzy nas na poduszkę, kiedy juz śpimy,, a jak mu się miejsca nie zrobi, to marudzi. A Mufaska z kolei śpi na moich stopach i bywa, że obraża się, kiedy jego ludzie nie wyrzucili Olbrzyma. Wesoło jest nie ma co. :)))
Uśmiałam się z tego niedawno. Świetne!
OdpowiedzUsuńi takie znajome, prawda? :)
UsuńU siebie w domu to widzę, to paskudztwo na czterech łapach z puchatym ogonem.
OdpowiedzUsuńja teraz tego już nie mam, Miluś to wyjątkowe cielątko bez kocich przywar ;)
UsuńKlasyka.Jakbym widział mojego (tak go nazywam) Małego Prążkowanego Sqrwiela:)
OdpowiedzUsuńo la la, musi mieć charakterek! ;) taki był też nasz Senior
Usuńo ma, a głos donioślejszy niż pies:)
Usuńlubią się czy tylko pakt o nieagresji podpisali, jak moi swego czasu?
UsuńA remedium na to jakież?
OdpowiedzUsuńKłaniam nisko:)
jak się nie da zmienić to trzeba polubić ;) od-kłaniam :)
UsuńBez dziewiątego... samo życie ;-)
OdpowiedzUsuńno tak, przecież Ty też dzięki córci kociarą zostałaś :)
UsuńHahahahahahahaha, samo życie jak nic :) u mnie jeszcze Ursusik ładuje sie pomiędzy nas na poduszkę, kiedy juz śpimy,, a jak mu się miejsca nie zrobi, to marudzi. A Mufaska z kolei śpi na moich stopach i bywa, że obraża się, kiedy jego ludzie nie wyrzucili Olbrzyma. Wesoło jest nie ma co. :)))
OdpowiedzUsuńtakie życie jak się ma w rodzinie dwóch Narcyzików ;)
UsuńOj tak hahahahahahahaha A co słychać u Milusia? Jakieś zdjęcie poproszę :)
OdpowiedzUsuńpo powrocie do domu coś tam o Milusiu będzie, jak Miluś nie zgłosi protestu ;)
Usuń