poniedziałek, 4 czerwca 2012

samo życie? ;)

hmm
gdzieś już to chyba widziałam? 
:)




16 komentarzy:

  1. Uśmiałam się z tego niedawno. Świetne!

    OdpowiedzUsuń
  2. U siebie w domu to widzę, to paskudztwo na czterech łapach z puchatym ogonem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja teraz tego już nie mam, Miluś to wyjątkowe cielątko bez kocich przywar ;)

      Usuń
  3. Klasyka.Jakbym widział mojego (tak go nazywam) Małego Prążkowanego Sqrwiela:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o la la, musi mieć charakterek! ;) taki był też nasz Senior

      Usuń
    2. o ma, a głos donioślejszy niż pies:)

      Usuń
    3. lubią się czy tylko pakt o nieagresji podpisali, jak moi swego czasu?

      Usuń
  4. A remedium na to jakież?
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak się nie da zmienić to trzeba polubić ;) od-kłaniam :)

      Usuń
  5. Bez dziewiątego... samo życie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, przecież Ty też dzięki córci kociarą zostałaś :)

      Usuń
  6. Hahahahahahahaha, samo życie jak nic :) u mnie jeszcze Ursusik ładuje sie pomiędzy nas na poduszkę, kiedy juz śpimy,, a jak mu się miejsca nie zrobi, to marudzi. A Mufaska z kolei śpi na moich stopach i bywa, że obraża się, kiedy jego ludzie nie wyrzucili Olbrzyma. Wesoło jest nie ma co. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie życie jak się ma w rodzinie dwóch Narcyzików ;)

      Usuń
  7. Oj tak hahahahahahahaha A co słychać u Milusia? Jakieś zdjęcie poproszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po powrocie do domu coś tam o Milusiu będzie, jak Miluś nie zgłosi protestu ;)

      Usuń