...
a raczej listę robi,
żeby Mikołaj wiedział z czego ma wybierać!
A ponieważ Mikołaj mało kumaty w tych klimatach, Zuzi mama za tłumacza robi. Czyli tłumaczy, co jest co, na co patrzeć a co od razu skreślić, bo za drogie, zbyt głośne czy mało "przydatne" na dłużej niż 5 minut ;)
I wszystko jasne :)
Mikołaj ma jeszcze własne pomysły,
jak "Żabek i Ropuch" - dwie części "Przyjaźń" i "Razem",
oby trafione były!

Takie listy to najcudniejsze rzeczy na świecie.:-))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie autorkę listu i jej Babcię.
również pozdrawiam :)
UsuńNiektorych tez nigdy bym nie odgadla, wyroslam z zabawek sama i dzieciowo tez juz, a wnukowo jeszcze nie doroslam.
OdpowiedzUsuńDobrze, ze sa tlumacze... :)))
tłumacz od razu wstępną selekcję przeprowadził, przydała się ;)
UsuńTakie listy bardzo pomagają Mikołajom. Wiem cos o tym:)
OdpowiedzUsuńtakie ich zadanie :) mama musiała Zuzię poganiać, żeby już się za list zabrała ;)
UsuńMoje wnuki też listy piszą i bez tłumacza ani rusz.Teraz babcie jakieś niekumate są.Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńniekumate, wiem coś o tym! ;) również pozdrawiam :)
UsuńOjej, to ten Mikołaj, którego ja znam to on zupełnie nie w tych klimatach :)))
OdpowiedzUsuńdaleko jest to i listy nie dochodzą? ;)
UsuńNo ja też niewiele zrozumiałam z tego listu ;)
OdpowiedzUsuńCiekawi mnie jak mama Zuzi zakwalifikowała punkt pierwszy: gitara :))
List ciekawy plastycznie :))
Usuńinstrumenty muzyczne nie dostały szansy ;) już to przerabiali
UsuńRównież potrzebowałabym tłumacza :))))
OdpowiedzUsuńOprócz gitary, skreślona została zapewne konsola i zestaw muzyczny? ;)
konsola nie, bo to mały gadżet z grami, reszta a i owszem ;) i coś tam jeszcze co blisko 300 zł kosztuje!
UsuńOjacie. Babcie kumate, jak najbardziej, tylko świat zwariował. Najlepiej zrozumiałam rysunki:)))
OdpowiedzUsuńjakoś się nie dziwię :)
Usuńurocze w swym sprycie :)))
OdpowiedzUsuńale spójrzcie tu- to dopiero duch czasów ...
http://tnij.at/65642
cudne to, wczoraj już na fejsie widziałam ;)
UsuńBabcie kumate? nie znam sie na tych zabawkach, to mamy chyba wiedza co to znaczy, ale list jest cudny, pamietam, ze dwa lata temu Andrea, moja wnuczka, pisala list do Mikolaja a potem zakleilismy go, i pojechalysmy wrzucic do skrzynki pocztowej, ale byla przejeta!
OdpowiedzUsuńja dostałam linki do rzeczy, które wchodzą w grę, np Ami Gami ;) inaczej bym nie wiedziała "z czym to się je" ;)
UsuńTeż nie bardzo rozumiem, ale Mikołaj z pewnością wie. Wczoraj mojej Pysi zawiozłam sukienkę baletnicy na Mikołajki i to gówno małe, nawet dwóch lat nie ma, jak zobaczyła kieckę z tiulu z błyskotkami, to zaraz capnęła i kazała się ubierac. Zaraz do lustra i tańce odstawiać. Takie to małe, ale już baba, wie do czego kiecki służą.
OdpowiedzUsuńno przecież one rodzą się z tą wiedzą :)
UsuńŁeee, a sukienek dla tych lalek nie chciała? :))))
OdpowiedzUsuń( ja to pamiętam grę Eurobiznes albo Mario Super bros - uwielbiałam, tu poza gitarą i zestawem muzycznym w ogóle nic nie kojarzę). Myślałam, że tam są klocki lego, ale to inne cuś). Hehe czasy się zmieniły i jakieś takie dziwne te zabawki, niż kiedyś. Chociaż jest taka lalka American Girl i podoba mi się:)
no jak, przecież są "lego winx", ma już kilka zestawów :) lalki były rok temu. i dwa, więc póki co w jednej pozycji na liście występują
Usuńhahaha, cos mi to przypomina... :) A Tobie?
OdpowiedzUsuń:-) Co prawda Zuzia nie pisze, ze "nie lubi sie kłucić ale musi" ale kilamat... bajecznie ten sam :-)
~palisander