sobota, 11 października 2014

Mazury - dzień pierwszy

W poprzednim poście wspomniałam o planowanym krótkim wypadzie na Mazury. Ponieważ w ciągu trzech dni nie mając dobrego aparatu (tylko smartfona) można natrzaskać ponad 300 zdjęć, i można mieć dylemat, które tu Wam pokazać, opowieść (głównie obrazkową)  podzielę na trzy posty ;) 

Ruszyłyśmy w sobotę rano. 
Już o 7:00 pod moim domem czekał samochód z koleżanką R. za kierownicą. O 7:15 byłyśmy pod domem mojej siostry, czekała już w bramie. Jechałyśmy na działkę (!) R. nad jeziorem Piasutno jak się okazało - jezioro Narty jest gdzieś tam niedaleko, więc oczywiście pomyliłam.
Zanim dotarłyśmy do celu zatrzymałyśmy się na krótkie zwiedzanie Zagrody Kaszubskiej w Kadzidle. Urzekły nas tam figurki zwierząt ustawione na okapie kuchni węglowej, a wypieczone w piecu chlebowym!


O samej działce nie będę pisać, bo nie jestem upoważniona, nie moja ci ona, a szkoda, oj szkoda! ;) Powiem tylko jedno - przepiękne i magiczne miejsce! 
A w domu rządzą krowy :)





Pierwszy dzień spędziłyśmy więc wędrując po okolicy w poszukiwaniu lokalnych atrakcji i pięknych widoków.

 widok jeszcze z altany działkowej




tyle wody i żadnego komara, rewelacja!! 

Pierwsze zdanie usłyszane po przyjeździe - "grzybów nie ma" niestety było prawdziwe 
:( 
Oczywiście musiałyśmy sprawdzić!
Po długich poszukiwaniach trafiłyśmy na jedną taką ślicznotę.

 bo grzybów faktycznie nie było, żadnych, nawet muchomorów!


18 komentarzy:

  1. To fajna wycieczka była!
    A muchomorów to faktycznie w tym roku nie zauważyłam. Tylko jeden malutki na mojej działce był.
    Pozdrówki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj fajna, fajna :) jeszcze Wam ponudzę trochę! pozdrawiam i ja :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. jak tam dojechałam to szczęka mi opadła, z wrażenia! :)

      Usuń
  3. :) Już myślałam że zapomniałaś o tej wycieczce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Imponująca kolekcja krów. I jezioro! U mnie miało tak być, ale jezioro się omskło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tych krów dużo więcej, nie chciałam "zakrowić" całego postu ;) a jezioro? cóż, mówią, że co się odwlecze to nie uciecze, widać wciąż masz je w planach ;)

      Usuń
  5. Prawda, lasy mazurskie puste, nie ma grzybów, żadnych!!!! Sucho i tylko igły z drzew lecą............

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a szkoda, lata całe na grzybach nie byłam i nawet się cieszyłam, że będzie okazja

      Usuń
  6. Coz moge dodac. Tylko to, ze zazdroszcze wyprawy !!!! Paczucha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, morze masz pod bokiem, to za jeziorami tęsknisz :)

      Usuń
  7. Ja już to chyba mówiłam ale co tam... powiem jeszcze raz...
    Zazdroszczę Ci tego pięknego, słonecznego i bogatego w atrakcje weekendu
    i tego widoku na jezioro i na chmury ;-)))
    Zdjęcia rewelacja... nie uwierzyłabym, że komórką gdyby nie to iż... widziałam dowód ;-)))
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałaś, a jakże, nawet "na gorąco" że tak powiem :) buźka Pociecho :)

      Usuń
    2. ooo.ooo mówiłam, że byłam :P
      zaledwie chwilę temu :P

      Usuń
    3. no mówiłaś przecież ;)

      Usuń
  8. Krowy super! A smartphonem można zrobić wiele dobrych zdjęć, choć oczywiście lepiej mieć aparat, bo lepsza jakoś i rozdzielczość. No, ale nie zawsze się da, ale to nie ważne czym, ważne że nam pokazałaś, co widziałaś ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jeszcze pokażę, dwa następne dni czekają w kolejce ;)

      Usuń