W poprzednim poście wspomniałam o planowanym krótkim wypadzie na Mazury. Ponieważ w ciągu trzech dni nie mając dobrego aparatu (tylko smartfona) można natrzaskać ponad 300 zdjęć, i można mieć dylemat, które tu Wam pokazać, opowieść (głównie obrazkową) podzielę na trzy posty ;)
Ruszyłyśmy w sobotę rano.
Już o 7:00 pod moim domem czekał samochód z koleżanką R. za kierownicą. O 7:15 byłyśmy pod domem mojej siostry, czekała już w bramie. Jechałyśmy na działkę (!) R. nad jeziorem Piasutno jak się okazało - jezioro Narty jest gdzieś tam niedaleko, więc oczywiście pomyliłam.
Zanim dotarłyśmy do celu zatrzymałyśmy się na krótkie zwiedzanie Zagrody Kaszubskiej w Kadzidle. Urzekły nas tam figurki zwierząt ustawione na okapie kuchni węglowej, a wypieczone w piecu chlebowym!
O samej działce nie będę pisać, bo nie jestem upoważniona, nie moja ci ona, a szkoda, oj szkoda! ;) Powiem tylko jedno - przepiękne i magiczne miejsce!
A w domu rządzą krowy :)
Pierwszy dzień spędziłyśmy więc wędrując po okolicy w poszukiwaniu lokalnych atrakcji i pięknych widoków.
widok jeszcze z altany działkowej
tyle wody i żadnego komara, rewelacja!!
Pierwsze zdanie usłyszane po przyjeździe - "grzybów nie ma" niestety było prawdziwe
:(
Oczywiście musiałyśmy sprawdzić!
Po długich poszukiwaniach trafiłyśmy na jedną taką ślicznotę.
bo grzybów faktycznie nie było, żadnych, nawet muchomorów!











To fajna wycieczka była!
OdpowiedzUsuńA muchomorów to faktycznie w tym roku nie zauważyłam. Tylko jeden malutki na mojej działce był.
Pozdrówki :-)
oj fajna, fajna :) jeszcze Wam ponudzę trochę! pozdrawiam i ja :)
UsuńAleż pięknie :)
OdpowiedzUsuńjak tam dojechałam to szczęka mi opadła, z wrażenia! :)
Usuń:) Już myślałam że zapomniałaś o tej wycieczce.
OdpowiedzUsuńa ja co, nadworny kronikarz z zawodu? ;)
UsuńImponująca kolekcja krów. I jezioro! U mnie miało tak być, ale jezioro się omskło...
OdpowiedzUsuńtych krów dużo więcej, nie chciałam "zakrowić" całego postu ;) a jezioro? cóż, mówią, że co się odwlecze to nie uciecze, widać wciąż masz je w planach ;)
UsuńPrawda, lasy mazurskie puste, nie ma grzybów, żadnych!!!! Sucho i tylko igły z drzew lecą............
OdpowiedzUsuńa szkoda, lata całe na grzybach nie byłam i nawet się cieszyłam, że będzie okazja
UsuńCoz moge dodac. Tylko to, ze zazdroszcze wyprawy !!!! Paczucha.
OdpowiedzUsuńno tak, morze masz pod bokiem, to za jeziorami tęsknisz :)
UsuńJa już to chyba mówiłam ale co tam... powiem jeszcze raz...
OdpowiedzUsuńZazdroszczę Ci tego pięknego, słonecznego i bogatego w atrakcje weekendu
i tego widoku na jezioro i na chmury ;-)))
Zdjęcia rewelacja... nie uwierzyłabym, że komórką gdyby nie to iż... widziałam dowód ;-)))
Buziaki
widziałaś, a jakże, nawet "na gorąco" że tak powiem :) buźka Pociecho :)
Usuńooo.ooo mówiłam, że byłam :P
Usuńzaledwie chwilę temu :P
no mówiłaś przecież ;)
UsuńKrowy super! A smartphonem można zrobić wiele dobrych zdjęć, choć oczywiście lepiej mieć aparat, bo lepsza jakoś i rozdzielczość. No, ale nie zawsze się da, ale to nie ważne czym, ważne że nam pokazałaś, co widziałaś ;-)
OdpowiedzUsuńi jeszcze pokażę, dwa następne dni czekają w kolejce ;)
Usuń