oj tam, i foki były, i wielbłąd, i moja ulubienica panda ruda, i takin, i kozłowate różne ... trochę tego było, ale większość w pawilonach :) pół roku nie byłam w ZOO, trochę się zmieniło, bo np otwarte jest już piękne nowe akwarium po przebudowie! no i niezmiennie drzewa i inne "żyjące" mnie zachwycają, pięknie tam jest :)
daleko Ci do Poznania? bo się teraz z siostrą wstępnie na Poznań zasadzamy, a my PKP wędrujemy, nie autkiem (autko jest zdecydowanie pojazdem lokalnym!)
Bardzo dzielne, ale fajnie,ze masz siostre, z ktora mozesz takie dzielne spacery odbywac i jeszcze na dodatek z coroczna tradycja...pozdrawiam
OdpowiedzUsuńtaka siostra to skarb, doceniam :)
Usuńi ja pozdrawiam :)
Chyba za duzo nie zobaczylyscie, bo oprocz niedzwiedzi polarnych nikt nie spacerowal po wybiegach, co?
OdpowiedzUsuńNaprawde jestescie dzielne kobitki. :)))
oj tam, i foki były, i wielbłąd, i moja ulubienica panda ruda, i takin, i kozłowate różne ... trochę tego było, ale większość w pawilonach :) pół roku nie byłam w ZOO, trochę się zmieniło, bo np otwarte jest już piękne nowe akwarium po przebudowie! no i niezmiennie drzewa i inne "żyjące" mnie zachwycają, pięknie tam jest :)
Usuńże zdjęć wygląda jakby spacer odbywał się latem.W końcu musze się wybrać nie byłam chyba że 20 lat...
OdpowiedzUsuńwpadnij do mnie, oprowadzę :) zawsze mam roczne bilety dla 2 osób, więc i w kolejce do kasy stać nie trzeba :)
UsuńSuper, ale jak nie będzie minus 12!!!
Usuńtośmy umówione ;)
UsuńNie pamiętam kiedy byłam w ZOO.Super tradycja.Miłego dnia.
OdpowiedzUsuńdziękuję, miłego i Tobie :)
UsuńChętnie bym poszła z Wami :-) Ale za daleko mieszkam i Zoo u mnie nie ma :-)
OdpowiedzUsuńja na wyjazdach też ZOO odwiedzam, ale naszego jestem największą fanką :)
UsuńUściski noworoczne Elu :))
OdpowiedzUsuńuściski Paczuś :)
UsuńDokładnie, bardzo dzielne byłyście :)
OdpowiedzUsuńFajną tradycję macie :)
bałam się, że pogoda nam spacery uniemożliwi, ale dałyśmy radę ;)
UsuńRanyjulek, nie byłam w zoo ze 30 lat. A W Poznaniu jest wypasione.
OdpowiedzUsuńdaleko Ci do Poznania? bo się teraz z siostrą wstępnie na Poznań zasadzamy, a my PKP wędrujemy, nie autkiem (autko jest zdecydowanie pojazdem lokalnym!)
UsuńDaj znać, Elu, jak będziecie jechały. Hana ma blisko do Poznania, ja też, zresztą :)
Usuńjak coś uradzimy to na pewno dam znać, aby do wiosny ;)
UsuńFajna ta wasza tradycja. Fajnie mieć siostrę...
OdpowiedzUsuńI jeszcze na dodatek TAKĄ siostrę :)))
Usuńno właśnie, TAKĄ :)
Usuńfajnie mieć siostrę, to fakt :) chociaż brata też mamy, starszego brata, i też fajnie go mieć :)
UsuńDo naszego zoo wybiorę się może w marcu jeśli bilety nie podrożeją, mam na myśli te dla rencistów ;)
OdpowiedzUsuńu nas raz w miesiącu chyba darmowe dla emerytów i rencistów są, a przynajmniej były
UsuńPiękny spacer, tylko faktycznie wygląda jak inna pora roku:)) Dobra tradycja!
OdpowiedzUsuńfrajdę mamy z tej tradycji sylwestrowo-noworocznej, ja nawet dużą :)
Usuńlodowato tutaj jest - a blog wcale nie zamiera tylko czasu jakby mniej to ja klamka
OdpowiedzUsuńkiedy tu zjedziesz, w środę?
Usuń-10, brr to musiało być zimno, chociaż jak się chodzi i ogląda zwierzaki, to tak tego nie czuć :)
OdpowiedzUsuń