| Plac Zamkowy |
| Krakowskie Przedmieście |
- gdzieś na Krakowskim Przedmieściu.
A tu już Łazienki Królewskie -
- pomnik Chopina i auto marszałka Piłsudskiego, który przed laty mieszkał w Belwederze, dosłownie za płotem, i park łazienkowski miał za oknami
- wciąż świąteczne dekoracje, gdzieś w alejkach
- Pałac na Wyspie ukryty w ciemnościach
- rzeźby pod Pałacem Myślewickim
- i Sobieski okrutnie Turków tra(k)tujący
Spacer był fajny, siostra i córcia dały się namówić.
Śnieg padał, miasto wciąż w świątecznej szacie, śniegiem przykryte, ładnie świat wyglądał :)
Zdjęcia kiepskie jak widać, jeżeli cokolwiek widać! Ale trudno cudów wymagać od zwykłego smartfona, to nie profesjonalny aparat. Możecie zapytać "po co w takim razie robić zdjęcia z góry skazane na bylejakość?". Odpowiem tak - bo lubię, bo zawsze mam nadzieję, że może jednak coś ciekawego się uda, że chociaż ślad jakiś zostanie, taki pomocnik dla zawodnej pamięci. Często na swoich blogach sprawdzam minione daty, więc niech będą i takie,
"ku pamięci".
Pięknie wygląda zaśnieżona Warszawa, fajny spacer :)
OdpowiedzUsuńA gdzie masz swój aparacik?
aparacik zapomniany został w domu, za to zabrałam ze sobą zbędne zupełnie latarkę i parasolkę! ;)
UsuńPilsudski byl marszalkiem, Elu.
OdpowiedzUsuńA spacer fajny, choc ja wole po wertepach niz po miescie. :)
toż wiem, że marszałek, ciut go zdegradowałam bezmyślnie ;) dziękuję, już poprawiłam
UsuńJa też nie wszędzie biorę aparat i lubię te zdjęcia z telefonu. Ważne, że spacer upamiętniony. Piękna, zimowa sceneria:)
OdpowiedzUsuńSuper spacer.Miłego dnia.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że niedługo ze mną pospacerujesz po tych zakądkach.
OdpowiedzUsuńJa tez uwazam ze zdjęcia kazde sa wartoscią, przeciez nie o szpan chodzi jakim to ja aparatem cudne zdjecia pstrykam. Tak jak mówisz to sa nasi pomocnicy pamieci :-)
OdpowiedzUsuńA Warszawa pięnie jest swiatecznie przystrojona ... muszę sie któregos roku wybrać :-)
Piękne te dekoracje, choinka też ładnie oświetlona :)
OdpowiedzUsuńNie zawsze aparat jest pod ręką, telefon częściej, więc trzeba korzystać i pstrykać :))
Ja też uwielbiam robić zdjęcia, więc robię co dzień wszystkiemu, co sie da. Niedługo mi chyba komputer peknie od tych setek tysiecy zarchiwizowanych w nim fotek!
OdpowiedzUsuńPieknie na warszawskich ulicach. Zwłaszcza ta staroświecka dama z panem - jakbym "Godzinę pąsowej rózy oglądała:!:-))
Ciekawa jestem czy zdaze jeszcze Warszawe tak oswietlona zobaczyc! chcialabym bardzo zrobic te sama trase...
OdpowiedzUsuńZdążyłyśmy:)
UsuńZgadzam się, zdjęcia się robi dla własnej przyjemności :) nie muszą być wychuchane :)
OdpowiedzUsuńOoo, auto Piłsudskiego? Nie wiedziałam, że jest wystawione. Ciekawe.
OdpowiedzUsuń