sobota, 9 stycznia 2016

piątek wieczór w mieście ;)

Plac Zamkowy
Krakowskie Przedmieście


gdzieś na Krakowskim Przedmieściu.

A tu już Łazienki Królewskie -

 - pomnik Chopina i auto marszałka Piłsudskiego, który przed laty mieszkał w Belwederze, dosłownie za płotem, i park łazienkowski miał za oknami 


- wciąż świąteczne dekoracje, gdzieś w alejkach



- Pałac na Wyspie ukryty w ciemnościach


 - rzeźby pod Pałacem Myślewickim


- i Sobieski okrutnie Turków tra(k)tujący

Spacer był fajny, siostra i córcia dały się namówić. 
Śnieg padał, miasto wciąż w świątecznej szacie, śniegiem przykryte, ładnie świat wyglądał :)
Zdjęcia kiepskie jak widać, jeżeli cokolwiek widać! Ale trudno cudów wymagać od zwykłego smartfona, to nie profesjonalny aparat. Możecie zapytać "po co w takim razie robić zdjęcia z góry skazane na bylejakość?". Odpowiem tak - bo lubię, bo zawsze mam nadzieję, że może jednak coś ciekawego się uda, że chociaż ślad jakiś zostanie, taki pomocnik dla zawodnej pamięci.  Często na swoich blogach sprawdzam minione daty, więc niech będą i takie, 
"ku pamięci".


14 komentarzy:

  1. Pięknie wygląda zaśnieżona Warszawa, fajny spacer :)
    A gdzie masz swój aparacik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aparacik zapomniany został w domu, za to zabrałam ze sobą zbędne zupełnie latarkę i parasolkę! ;)

      Usuń
  2. Pilsudski byl marszalkiem, Elu.
    A spacer fajny, choc ja wole po wertepach niz po miescie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. toż wiem, że marszałek, ciut go zdegradowałam bezmyślnie ;) dziękuję, już poprawiłam

      Usuń
  3. Ja też nie wszędzie biorę aparat i lubię te zdjęcia z telefonu. Ważne, że spacer upamiętniony. Piękna, zimowa sceneria:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że niedługo ze mną pospacerujesz po tych zakądkach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tez uwazam ze zdjęcia kazde sa wartoscią, przeciez nie o szpan chodzi jakim to ja aparatem cudne zdjecia pstrykam. Tak jak mówisz to sa nasi pomocnicy pamieci :-)
    A Warszawa pięnie jest swiatecznie przystrojona ... muszę sie któregos roku wybrać :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne te dekoracje, choinka też ładnie oświetlona :)
    Nie zawsze aparat jest pod ręką, telefon częściej, więc trzeba korzystać i pstrykać :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też uwielbiam robić zdjęcia, więc robię co dzień wszystkiemu, co sie da. Niedługo mi chyba komputer peknie od tych setek tysiecy zarchiwizowanych w nim fotek!
    Pieknie na warszawskich ulicach. Zwłaszcza ta staroświecka dama z panem - jakbym "Godzinę pąsowej rózy oglądała:!:-))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa jestem czy zdaze jeszcze Warszawe tak oswietlona zobaczyc! chcialabym bardzo zrobic te sama trase...

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się, zdjęcia się robi dla własnej przyjemności :) nie muszą być wychuchane :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo, auto Piłsudskiego? Nie wiedziałam, że jest wystawione. Ciekawe.

    OdpowiedzUsuń