wtorek, 12 stycznia 2016

w Labiryncie ...


pierwszy raz usłyszałam jak śpiewa David Bowie


i słucham do dziś


smutno mi, i żal 
:(
 

13 komentarzy:

  1. Bylam na tym filmie w kinie, jeszcze w Polsce. Zal...

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz bardziej pusta nasza ławeczka, przybywa ziarenek pamięci ....

    OdpowiedzUsuń
  3. Coraz więcej prawdziwych legend odchodzi i zostaje pustka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety, nawet wielcy nie są wieczni.

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie się zawsze jakoś wydawało, że on jest nieśmiertelny...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słuchałam Bowiego, ale zawsze jakoś tak dziwnie się robi na sercu, gdy znika kolejny artysta...

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie smutno....
    A Ty jako mieszkanka Pragi nie zechciałabyś do mnie zajrzeć???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak Nawiedzisz Stokrotkę to Wpadnij do mnie z Rudą i Gosią

      Usuń
    2. Dosia, Stokrotkę to ja na blogu nawiedzam :) a z Tobą się umówimy bliżej wiosny, obiecuję!

      Usuń
  8. Smutno, ja sie czuje jak by ktos zrobił wielką dziure we wspomnieniach z młodości ....

    OdpowiedzUsuń
  9. Coraz więcej takich artystów odchodzi. Najpierw Bowie, potem Alan Rickman...smutno.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moźe spotkał Mercurego....

    OdpowiedzUsuń