Bylam na tym filmie w kinie, jeszcze w Polsce. Zal...
mi smutno i żal :(
Coraz bardziej pusta nasza ławeczka, przybywa ziarenek pamięci ....
Coraz więcej prawdziwych legend odchodzi i zostaje pustka.
Niestety, nawet wielcy nie są wieczni.
A mnie się zawsze jakoś wydawało, że on jest nieśmiertelny...
Nie słuchałam Bowiego, ale zawsze jakoś tak dziwnie się robi na sercu, gdy znika kolejny artysta...
Faktycznie smutno....A Ty jako mieszkanka Pragi nie zechciałabyś do mnie zajrzeć???
a jak Nawiedzisz Stokrotkę to Wpadnij do mnie z Rudą i Gosią
Dosia, Stokrotkę to ja na blogu nawiedzam :) a z Tobą się umówimy bliżej wiosny, obiecuję!
Smutno, ja sie czuje jak by ktos zrobił wielką dziure we wspomnieniach z młodości ....
Coraz więcej takich artystów odchodzi. Najpierw Bowie, potem Alan Rickman...smutno.
Moźe spotkał Mercurego....
Bylam na tym filmie w kinie, jeszcze w Polsce. Zal...
OdpowiedzUsuńmi smutno i żal :(
OdpowiedzUsuńCoraz bardziej pusta nasza ławeczka, przybywa ziarenek pamięci ....
OdpowiedzUsuńCoraz więcej prawdziwych legend odchodzi i zostaje pustka.
OdpowiedzUsuńNiestety, nawet wielcy nie są wieczni.
OdpowiedzUsuńA mnie się zawsze jakoś wydawało, że on jest nieśmiertelny...
OdpowiedzUsuńNie słuchałam Bowiego, ale zawsze jakoś tak dziwnie się robi na sercu, gdy znika kolejny artysta...
OdpowiedzUsuńFaktycznie smutno....
OdpowiedzUsuńA Ty jako mieszkanka Pragi nie zechciałabyś do mnie zajrzeć???
a jak Nawiedzisz Stokrotkę to Wpadnij do mnie z Rudą i Gosią
UsuńDosia, Stokrotkę to ja na blogu nawiedzam :) a z Tobą się umówimy bliżej wiosny, obiecuję!
UsuńSmutno, ja sie czuje jak by ktos zrobił wielką dziure we wspomnieniach z młodości ....
OdpowiedzUsuńCoraz więcej takich artystów odchodzi. Najpierw Bowie, potem Alan Rickman...smutno.
OdpowiedzUsuńMoźe spotkał Mercurego....
OdpowiedzUsuń