piątek, 6 lutego 2015

z ciasteczka ...

taty wróżba chińska na dziś: 
"Możesz wiele osiągnąć, ale tylko dzięki szczerości, otwartości i pomocy innych ludzi. 
Osoba, którą spotkasz, przyniesie ci szczęście."*

Tata miał na dziś wyznaczone badanie, rezonans magnetyczny kręgosłupa. Wśród przeciwwskazań do badania było posiadanie w organizmie metalowych elementów. Zgłosiliśmy więc metalowe grudki pod skórą kciuka, które tata"nabył" jakieś 50 lat temu, i które do tej pory nikomu nie przeszkadzały. A jednak teraz zaczęły! Przy próbie ostro zareagowały na magnes, więc badanie zostało odłożone do czasu wycięcia intruzów. 
I teraz zaczął się wyścig z czasem. Na 17/02 potrzebne są wyniki rezonansu, a na nie też trzeba co najmniej tydzień poczekać. I gdzie na biegu wyciąć te cholerstwo? Za kasę oczywiście, bo na NFZ to pewnie ruski rok by się czekało! Na dzień dobry zadzwoniłam do Enel-Medu i zapisałam tatę do chirurga na jutro, ale nie dawało to gwarancji, że jutro od ręki wytną. Trzeba więc dziś szukać gdzie się da. Tylko gdzie? Panie w pracowni i w rejestracji pomagały, doradzały, ogólnie dziś był dzień życzliwych i pomocnych ludzi! 
Ponieważ badanie miało się odbywać na terenie szpitala, zaczęliśmy pytać "u źródła". 
Byliśmy na SORze, na oddziale chirurgii ogólnej, w końcu zaszliśmy jeszcze do przychodni przyszpitalnej. I tu właśnie spotkaliśmy tę najbardziej pomocną osobę :) 
Młody pan doktor wysłuchał naszych próśb i wyjaśnień, machnął ręką i wziął się za wycinanie! Bez kolejki i bez skierowania :) 
Z "kukiełką" na kciuku poczłapaliśmy na rezonans, gdzie tata został ponownie wpisany do komputera i przyjęty już poza kolejnością na badanie.  Zdjęcie szwów i wyniki za tydzień.  


*
Skąd ciasteczko i wróżby? Zacytuję siostrę:
"My to mamy taki rytuał. Kawa, pogawędka, a w końcu tata mówi "no to dawaj chińską wróżbę, bo bez tego dzień stracony" :)"

p.s.: dla zainteresowanych więcej o rezonansie magnetycznym pod adresem
http://drogadosiebie.pl/rezonans-magnetyczny/

 

23 komentarze:

  1. A skad bierzecie te ciasteczka? Myslalam, ze dostaje sie je w chinskich restauracjach po obiedzie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ela się nie zna ;) - to chińska I-ching, w internecie sobie losujemy.

      Usuń
    2. Gosia Ci zaraz odpowie, bo ja nie wiem ;)

      Usuń
    3. oo, proszę, szybsza była ode mnie ;)

      Usuń
    4. Cos takiego, jeszcze o tym nie slyszalam. :)

      Usuń
    5. Gosia astrologią się pasjonuje to i takie ciekawostki wygrzebie ;)

      Usuń
  2. A ten rezonans to, o matkomojajedyna!, - kafar, piła mechaniczna, maszyna do ubijania kostki chodnikowej, pracujący traktor i perkusja razem wzięte, tyle że po kolei taka łorkiestra była. Się nasłuchałam relacji i tez było kupę śmiechu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie jeszcze jakiś czas to przeżywał, tyle wrażeń :)

      Usuń
  3. niema tego złego coby na dobre nie wyszło .Mnie tez onegdaj rżnął po twarzy chirurg do którego trafiłam z marszu .

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrowia dla Taty. A cóż to za grudki były do wycięcia dziwne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pytałam tatę, czy ktoś z wiatrówki do niego nie strzelał, bo jak śrut wyglądały! ale się nie przyznaje ;)

      Usuń
  5. W czymś musiał palce maczać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę! ;) do tych grzecznych nigdy nie należał, zawsze mu powtarzam, że ma co najmniej dwóch Aniołów Stróżów i obaj mają co robić ;)

      Usuń
  6. Zdrówka dla Taty i miłego dnia .

    OdpowiedzUsuń
  7. To i ja je chyba zaczne czytac !!!!!!! Duzo zdrowia dla Taty :))

    OdpowiedzUsuń
  8. o! widzisz ze cuda sie zdarzaja nawet wam!!! super - czytajac twoj wpis zastanowilam sie i padlam bo nowa pulmonolog mowila ze bede musiala zrobic nowy rezonans pluc! ok poprzedni byl przed operacja serca a teraz w mostku mam 7 metalowych klamer a w sercu mam tez implant!!!! to ja klamka serdeczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to bida, bo rezonansu już nie możesz robić, raczej byś go nie przeżyła! ta pani doktor jakoś mało przytomna, chyba miała informacje o operacji??

      Usuń
  9. historia mi znana a jednak... fajnie się czytało ;-)))
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  10. Dużo zdrowia dla Taty, tak dobrze, że jeszcze przyjaźni ludzie się zdarzają;)

    OdpowiedzUsuń