poniedziałek, 21 lipca 2014

zeszła dziś do mnie :)




:)

38 komentarzy:

  1. Ale fajowa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka jest we wrocławskim zoo ,ale tylko raz miałam szczęście ja ujrzeć i chodziła po drzewie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widocznie za wcześnie tam bywasz - ten futrzak jest nocnym markiem i dopiero po południu się uaktywnia, jak zgłodnieje ;)

      Usuń
  3. Gdzie ona tak do Ciebie zeszla? To jakis ogrod zoologiczny, czy masz mala pande w ogrodku? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no przecież, że to mój prywatny stołeczny ogródek :) jak widać, zoologiczny :)) a mała panda (jak można się domyśleć widząc mój awatar przy nicku) to moja ulubienica :)

      Usuń
    2. Nie ma jak dobry wzrok. Hmmm, przez caly czas bylam pewna, ze masz lisa w avatarze. :)))
      Lwa na fejsie tez nie dostrzeglam.

      Usuń
    3. A to masz jeszcze ode mnie w prezencie (ostatnie zdjecie w poscie):
      http://swiattodzungla.blogspot.de/2013/09/palac-maharadzy.html

      Usuń
    4. ooo, u Was więcej niż jedna panda na tym drzewie, nasza wbrew naturze samotnikiem jest, nigdy tu pary nie widziałam, chociaż podobno była

      Usuń
    5. co do lwa na fb, to po prostu dobrze się schował przed słońcem :)

      Usuń
  4. Oj nie mogę, jaka pięknotka! Nie widziałam pandy, nawet w zoo. Może dlatego, że nie chodzę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może i dlatego?? jak zaczniesz chodzić to zaprowadzę Cię do mojej, słowo harcerza :)

      Usuń
  5. To panda??? Myślałam, że one czarno-białe som......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj Mnemo, jak wrócisz z tych Mazur brykaj no do naszego ZOO i podziwiaj te cudo :)

      Usuń
    2. w zoo nie byłam lat 20-ścia, odkąd młodego przy słoniach urypała, jakaś słoniowa mucha i tak darł japę,że trza było zwiewać. Więcej nie chciał do zoo. To ugryzienie mu się potem babrało, nie wiem, co za franca to była.

      Usuń
    3. to teraz całkiem inne zoo niż przed laty, po prostu piękny ogród :) a młodego może coś takiego dziabnęło co przy koniach i krowach często lata, ja na to giez mówię, nie wiem czy słusznie?

      Usuń
  6. To teraz juz wiem, że Ty w zoologu warszawskim mieszkasz :-)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczna ta pandeczka, Ale mnie interesuje tylko taki aspekt, skąd się wzięła u Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tego wniosek, że i Tobie ufają zwierzaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dużo z nimi rozmawiam, może dlatego? ;) ale panda z ciekawości zeszła, z góry zobaczyła jak kładłam na murku kolorowy papierek po lodzie i tak zaglądała, co to takiego ;)

      Usuń
    2. To witaj w klubie, bo ja również dużo rozmawiam ze zwierzakami, ostatnio z kotami najczęściej i też to na dobre wychodzi...haha

      Usuń
  9. A Ela w Zoo znowu :)))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Prześliczna. Zazdroszczę Ci Elu bliskości ogrodu zoologicznego.
    Buziak zostawiam :)
    Mileda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt Danusiu, Ty masz kawałek do swojego, ale też jest piękny, sprawdziłam 2 lata temu :) buziaki i głaski dla młodego

      Usuń
  11. Widać "gołym okiem", że zwierzaczki lubią Cię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raczej to ja je bardzo lubię i czasem mi się dostaje za to taka "nagroda" :)

      Usuń
  12. Doczytałam komentarze i dobrze, bo myślałam, że ona tak po prostu szła po trawniku sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystko co ma futerko śliczności..
    Owady nie ślicznosci... :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O jeżu malusieńki, ale cudowna! Jeszcze nie widziałam na żywo takiej pandy;)
    Piękna.

    OdpowiedzUsuń