no przecież, że to mój prywatny stołeczny ogródek :) jak widać, zoologiczny :)) a mała panda (jak można się domyśleć widząc mój awatar przy nicku) to moja ulubienica :)
w zoo nie byłam lat 20-ścia, odkąd młodego przy słoniach urypała, jakaś słoniowa mucha i tak darł japę,że trza było zwiewać. Więcej nie chciał do zoo. To ugryzienie mu się potem babrało, nie wiem, co za franca to była.
to teraz całkiem inne zoo niż przed laty, po prostu piękny ogród :) a młodego może coś takiego dziabnęło co przy koniach i krowach często lata, ja na to giez mówię, nie wiem czy słusznie?
dużo z nimi rozmawiam, może dlatego? ;) ale panda z ciekawości zeszła, z góry zobaczyła jak kładłam na murku kolorowy papierek po lodzie i tak zaglądała, co to takiego ;)
Ale fajowa :)
OdpowiedzUsuńa fajowa, mój Anonimku :)
UsuńOjej, jaki sympatyczny stworek:)
Usuńbardzo, mój ulubieniec zresztą :)
UsuńTaka jest we wrocławskim zoo ,ale tylko raz miałam szczęście ja ujrzeć i chodziła po drzewie :)
OdpowiedzUsuńwidocznie za wcześnie tam bywasz - ten futrzak jest nocnym markiem i dopiero po południu się uaktywnia, jak zgłodnieje ;)
UsuńGdzie ona tak do Ciebie zeszla? To jakis ogrod zoologiczny, czy masz mala pande w ogrodku? :)))
OdpowiedzUsuńno przecież, że to mój prywatny stołeczny ogródek :) jak widać, zoologiczny :)) a mała panda (jak można się domyśleć widząc mój awatar przy nicku) to moja ulubienica :)
UsuńNie ma jak dobry wzrok. Hmmm, przez caly czas bylam pewna, ze masz lisa w avatarze. :)))
UsuńLwa na fejsie tez nie dostrzeglam.
A to masz jeszcze ode mnie w prezencie (ostatnie zdjecie w poscie):
Usuńhttp://swiattodzungla.blogspot.de/2013/09/palac-maharadzy.html
ooo, u Was więcej niż jedna panda na tym drzewie, nasza wbrew naturze samotnikiem jest, nigdy tu pary nie widziałam, chociaż podobno była
Usuńco do lwa na fb, to po prostu dobrze się schował przed słońcem :)
UsuńOj nie mogę, jaka pięknotka! Nie widziałam pandy, nawet w zoo. Może dlatego, że nie chodzę?
OdpowiedzUsuńmoże i dlatego?? jak zaczniesz chodzić to zaprowadzę Cię do mojej, słowo harcerza :)
UsuńTo panda??? Myślałam, że one czarno-białe som......
OdpowiedzUsuńoj Mnemo, jak wrócisz z tych Mazur brykaj no do naszego ZOO i podziwiaj te cudo :)
Usuńw zoo nie byłam lat 20-ścia, odkąd młodego przy słoniach urypała, jakaś słoniowa mucha i tak darł japę,że trza było zwiewać. Więcej nie chciał do zoo. To ugryzienie mu się potem babrało, nie wiem, co za franca to była.
Usuńto teraz całkiem inne zoo niż przed laty, po prostu piękny ogród :) a młodego może coś takiego dziabnęło co przy koniach i krowach często lata, ja na to giez mówię, nie wiem czy słusznie?
UsuńŚliczności.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńja również pozdrawiam :)
UsuńTo teraz juz wiem, że Ty w zoologu warszawskim mieszkasz :-)))
OdpowiedzUsuńprawie :))
UsuńPrześliczna ta pandeczka, Ale mnie interesuje tylko taki aspekt, skąd się wzięła u Ciebie?
OdpowiedzUsuńto raczej ja się wzięłam u niej ;)
UsuńZ tego wniosek, że i Tobie ufają zwierzaki :)
OdpowiedzUsuńdużo z nimi rozmawiam, może dlatego? ;) ale panda z ciekawości zeszła, z góry zobaczyła jak kładłam na murku kolorowy papierek po lodzie i tak zaglądała, co to takiego ;)
UsuńTo witaj w klubie, bo ja również dużo rozmawiam ze zwierzakami, ostatnio z kotami najczęściej i też to na dobre wychodzi...haha
UsuńA Ela w Zoo znowu :)))))))))))))))))
OdpowiedzUsuńjakoś Cię to nie dziwi, prawda? ;)
UsuńPrześliczna. Zazdroszczę Ci Elu bliskości ogrodu zoologicznego.
OdpowiedzUsuńBuziak zostawiam :)
Mileda
fakt Danusiu, Ty masz kawałek do swojego, ale też jest piękny, sprawdziłam 2 lata temu :) buziaki i głaski dla młodego
UsuńWidać "gołym okiem", że zwierzaczki lubią Cię :)
OdpowiedzUsuńraczej to ja je bardzo lubię i czasem mi się dostaje za to taka "nagroda" :)
UsuńPrześliczna jest :)!
OdpowiedzUsuńmnie też zachwyca :)
UsuńDoczytałam komentarze i dobrze, bo myślałam, że ona tak po prostu szła po trawniku sobie ;)
OdpowiedzUsuńWszystko co ma futerko śliczności..
OdpowiedzUsuńOwady nie ślicznosci... :)
O jeżu malusieńki, ale cudowna! Jeszcze nie widziałam na żywo takiej pandy;)
OdpowiedzUsuńPiękna.