czwartek, 6 czerwca 2013

wysyp ...

... rozpoczęty


mam nadzieję, że nie będzie zbyt obfity i dokuczliwy!

Zaraz sobie przypomniałam jaki to "urodzaj" był ponad 26 lat wstecz 
-
 córcia ospa, synek szyta głowa
-
pamiętne święta

;)

11 komentarzy:

  1. tak to z dziećmi jest niestety. swoje muszą przejść, w końcu to choroby wieku dziecięcego.
    zdrówka życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. :)) Buziaczki w kropeczki. Minie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdróweczka, ja na starość przywlekłam z przedszkola dziecięce zapalenie uszu, masakra dla dorosłego...ale dzieciaki wszystkie te choróbska pokonują w magiczny sposób...

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj biedulka. Żeby sie tylko nie drapała, bo ślady zostaną. Ale sliczna i tak i już:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ładnemu we wszystkim ładnie, prawda? ;) a(nie)drapania mamusia będzie pilnować, zwolnienie na następny tydzień dostała

      Usuń
  5. Trzeba to jakoś przetrwać.Oby tylko mocno ten wysyp nie dokuczył.Zdrówka i dużo buziaczków.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. No to widzę, że tęgo za zdrowie pić przyjdzie, czego się podejmuję z ochotą...:)
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy takiej ochocie zdrowie szybko wróci :) pozdrawiam burzowo

      Usuń