Święta zakończymy łakociami ...
i
sankami!
I nie jest to prima aprilis.
Wracałam o północy do domu - magiczna noc, przepiękny świat pod grubą warstwą śniegu.
Jak wszyscy tęsknię już za wiosną, ale nie sposób nie docenić urody dzisiejszej zimowej, choć już kwietniowej nocy.
:)



Pogoda zrobiła nam wielką niespodzankę ,dobrze zjeść trochę słodyczy na poprawę humoru.
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego.
dziękuję :) najlepszego i Tobie, i oby na dniach ta wiosna wreszcie się objawiła!
UsuńOj, tylko nie słodycze! Już ani na śnieg, ani na nie patrzeć nie mogę :(
OdpowiedzUsuńja z okazji świąt pozwoliłam sobie na "conieco" słodkiego i od razu kg więcej ;)
Usuńłakocie to nie dla mnie! stanowczo nie! a pogoda dała nam popalić, nie ma co!
OdpowiedzUsuńoj dała, ale już nadzieja na lepsze dziś wraz ze słonkiem zaświeciła :)
UsuńWspaniałe muffinki, a dziecko jakie szczęśliwe :)
OdpowiedzUsuńpomagała dekorować i z dumą później je prezentowała :) miło mi, że mnie odwiedziłaś, zapraszam częściej :)
Usuń