poniedziałek, 1 kwietnia 2013

wciąż świątecznie ...

Święta zakończymy łakociami ...
sankami!
I nie jest to prima aprilis.
Wracałam o północy do domu - magiczna noc, przepiękny świat pod grubą warstwą śniegu. 
Jak wszyscy tęsknię już za wiosną, ale nie sposób nie docenić urody dzisiejszej zimowej, choć już kwietniowej nocy. 
:)

A to już zdjęcia popołudniowe



I choć ciężko uwierzyć, to naprawdę nie jest prima aprilis ;)


8 komentarzy:

  1. Pogoda zrobiła nam wielką niespodzankę ,dobrze zjeść trochę słodyczy na poprawę humoru.
    Wszystkiego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) najlepszego i Tobie, i oby na dniach ta wiosna wreszcie się objawiła!

      Usuń
  2. Oj, tylko nie słodycze! Już ani na śnieg, ani na nie patrzeć nie mogę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z okazji świąt pozwoliłam sobie na "conieco" słodkiego i od razu kg więcej ;)

      Usuń
  3. łakocie to nie dla mnie! stanowczo nie! a pogoda dała nam popalić, nie ma co!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj dała, ale już nadzieja na lepsze dziś wraz ze słonkiem zaświeciła :)

      Usuń
  4. Wspaniałe muffinki, a dziecko jakie szczęśliwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomagała dekorować i z dumą później je prezentowała :) miło mi, że mnie odwiedziłaś, zapraszam częściej :)

      Usuń