Wczoraj podrzucałyśmy do córci mieszkania brakującą płytkę, łazienka wciąż czeka jeszcze na półkę pod umywalkę (reklamowaną, bo nie tą przysłali) i lustro. Poza tym zostają tylko jakieś drobiazgi kosmetyczne i montaż deski czy prysznica. No i drzwi, ale to już jak podłogę położą. Przy okazji obejrzałyśmy deski, które właśnie przyszły. Mniej więcej zgadzają się z wyobrażeniem, a było ryzyko, bo zamawiane były w sklepie internetowym. Oby tylko nie zabrakło jednej deski, jak było z płytkami.
Wychodząc
zjechałyśmy do garażu na rekonesans,
bo przyszło zawiadomienie, że
garaże już gotowe i po niedzieli będzie można z nich korzystać. Budynek
dostał wreszcie pozwolenie na użytkowanie, wszystko więc teraz zacznie
przyspieszać.


O matko, ale pozamiatane w tym garażu! :)
OdpowiedzUsuńTa podłoga tak lśni od czystości czy może to rozlana woda?
nówka sztuka, jeszcze nie jeżdżona to lśni ;)
Usuńelegancko :)
OdpowiedzUsuńteż mi się podoba :)
UsuńW zachodnich filmach mają takie garaże ;) Fajnie, że w Polsce też zaczynają się pojawiać :)
Usuńcoraz więcej "zachodu" i u nas :)
Usuńw tym garażu to chyba czyściej niż u mnie w domu.
OdpowiedzUsuńpodłoga tak mi się nie błyszczy...
bo dopiero jutro ma "podwoje" otworzyć, póki co oponą nie tknięty ;)
UsuńFajny taki garaż ,szczególnie zimą.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
zimą to skarb, wiem bo swoje autko na ulicy trzymam! pozdrawiam również :)
Usuńnie chcę Madzi straszyć, ale wiele horrorów odbywa się w takich właśnie garażach. Tak (głupawo) żartowałam ja, czyli gabigabi.
OdpowiedzUsuńSpoko, Madzia nie ma auta, to i do garażu nie będzie zachodzić ;-)
UsuńA myślałam, że masz na myśli wiosnę :)
OdpowiedzUsuńmoże być i wiosnę, tytuł pasuje :)
UsuńPrzyznaję sie bez bicia,zazdroszczę garażu...;))Ja muszę "pod blokiem" moje autko zostawiać.A,że parking ciasny,wciąż sa jakies kłopoty z wyjazdem czy zastawianiem kogoś czy przez kogoś.
OdpowiedzUsuńmasz parking chociaż, moje na ulicy lub na chodniku parkuje, w efekcie po zimie mam progi do roboty :(
UsuńNowy radosny etap w życiu.Niech trwa i niechaj meblowanie nie przyniesie więcej chochlików .Gdy ja zamówiłam okap , wymieniali mi trzy razy .Trzeci raz nie trafiony wywołał we mnie agresję .Dostało się wszystki którzy mieli z nim do czynienia - czwarty raz był trafiony i okap zawisł
OdpowiedzUsuńsłonecznie pozdrawiam
Elu wyciep z hukiem , niechaj na blogspocie będzie pochwalona sieć
Usuńprzyznam, że mi się tu podoba, więc witaj i Ty w klubie :) ale poprzednie wyciepię jak znikną z horyzontu
Usuńco do córci to blat reklamowany okazuje się, że będzie dopiero w maju, bo się skończył i fabryka musi wyprodukować! więc wszystko jeszcze przed nią ;)
Usuńznając życie Córa już mocno zniecierpliwiona - czemu się nie dziwę.
OdpowiedzUsuńprzeczytaj mój post z 02/06/2012, niewiele się zmieniło ;) http://czasemtylko.blogspot.com/2012/06/nie-wypada-wypada.html
Usuń