sobota, 3 listopada 2018

...


Dopiero przerzuciłam na kompa wrześniowe zdjęcia i filmy. 
Sporo tego, łącznie 3713 plików, jest co przeglądać ;) 
To jednak trzeba mieć coś z głową, nie pocieszajcie mnie!
Ale co ja zrobię, że zachody słońca to moja miłość od zawsze?
Nic, a na blogu wieje nudą monotematyczną ;)
Ale za tydzień zmienię temat, obiecuję.
No, może z lekkim poślizgiem to za dwa ;) 

18 komentarzy:

  1. Zachody słońca są piękne:) Zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  2. 3713 plików, dobra jesteś Elu! Może byśmy szły "łeb w łeb", a może "głowa w głowę", ale coś mi mówi, że przez 3 tygodnie to bym Cię jednak prześcignęła z tymi plikami ;) Znając swoje możliwości to te prawie 4 tysiące to bym wyrobiła do tygodnia ;)
    Tak że spoko Ela ja siem z tobą cieszę, że miałaś co fotografować i że cząstkę z tego nam pokazywałaś :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. o rany, masz co robić do końca świata ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też po raz enty i pińćsetny robię te same ujęcia np.zachód słońca nad morzem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachody słońca zawsze są piękne.
    I wschody słońca też...
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Któż by się oparł takiemu spektaklowi?! W dodatku nie trzeba wstawać z kurami:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dziwię się, że zachody i wschody słońca mogą zachwycać, ale są jeszcze koty :) (Są tacy, którzy mają coś z głową, jeśli chodzi o futrzaki). Niech Miluś się wypowie, co u niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miluś trwa i to najważniejsze :) na diecie, na lekach ale wciąż z nami, już 15 lat

      Usuń
    2. To fajnie, ale dziś musi przetrwać fajerwerki :) wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

      Usuń
    3. dziękuję :) jakoś dajemy radę

      Usuń
  8. Tobie, Twoim bliskim oraz wszystkim czytelnikom tego bloga składam najlepsze świąteczne życzenia.

    OdpowiedzUsuń