Znajomych syn się dziś żenił. W Pałacu Ślubów na Starym Mieście. Wczesnym popołudniem. Wybrałyśmy się więc z córcią. A ponieważ bez samochodu się wybrałyśmy, to wygodne buty założyłyśmy. Na ślub podjechałyśmy dwa przystanki tramwajem, drogę powrotną ze względu na piękną, wręcz letnią pogodę pokonałyśmy pieszo.
Tu już niedaleko domu, szłam powoli i ostrożnie. Buty nie okazały się tak wygodne jak zakładałam. A przynajmniej nie po 5 - 6 km. Masakra, trzy ogromne "rozdeptane" pęcherze! Ciekawe w czym ja jutro wyjdę z domu, w japonkach??
No ale i tak warto było - spacer piękny, słoneczny.
:)






Pogoda letnia, to japonki sie nadadzą. :D Jakby co, możesz w skarpetkach wystąpić. koniecznie białych i frote hrehrehre
OdpowiedzUsuńciężko w samych skarpetkach autko prowadzić, a przecież do cioci muszę podjechać ;)
UsuńMożesz wyciąć w trampkach dziury na piętach:)
UsuńHana, kiedy akurat pięty to mam całe i zdrowe ;)
UsuńWytnij tam gdzie trzeba!
Usuńudało się bez wycinania :)
UsuńSpacerowac zawsze warto, ale z tymi butami troche niefajnie. A jutro pooklejasz sie dokola plastrami i bedzie dobrze.
OdpowiedzUsuńAlbo i nie. ;)
zwykle na dłuższe spacery zakładam buty "schodzone", dziś trzeba było "świąteczne" wyciągnąć i efekty widać, i czuć! ;)
UsuńPięknie ;-)))
OdpowiedzUsuńJa jeszcze nie miałam okazji nacieszyć się wiosna ale mam nadzieje nadrobić ;-)))
Zawsze orzesz wyjść w... kapciach - teraz to modne ;-))) nawet gwiazdy tak spacerują ;-)))
Słonecznej niedzieli i duuużo uśmiechu :*
i obowiązkowo pidżamy i wclae nie żartuję ;)
Usuńhttp://www.fakt.pl/wydarzenia/gwiazdy-w-pizamach-i-spiochach-celebryci-w-pizamach-i-spiochach,galeria,477063.html
pozdrawiam:)
kapcie mam futerkowe, a piżamę piękną ze Snoopym, furorę na bank bym zrobiła ;)) pozdrawiam Was obie uśmiechniętej niedzieli życząc :)
UsuńWyobrażam to sobie:)))
Usuńtaka projekcja może humor poprawić ;)
UsuńPiękny spacer ,szkoda tylko obolałych nóżek.Miłej i słonecznej niedzieli życzę.
OdpowiedzUsuńdziękuję i nawzajem :) słoneczna nawet jest, tylko wiatr dosyć silny chłodzi
UsuńNo dobra, ale gdzie ci nowożeńcy? Bo chyba to nie ci z czwartej fotografii?:)
OdpowiedzUsuńKłaniam nisko:)
nowożeńców na spacer nie zabrałyśmy ;) pozdrawiam serdecznie :)
UsuńTo Perełka wyprowadziła szczeniaki i gdzieś tam je zgubiła.Dziwne jest dla mnie to ze nie potrafiła je znalez.Widocznie one się przemieszczały bo znalezieno je 1 km od domu.
OdpowiedzUsuńdla mnie też to dziwne, dlatego podejrzewałam ją o celowe działanie
UsuńJaka piękna wiosna i piękny spacer! Szkoda tylko, że bąblowy... Ubierz gejsze, będzie wygodnie:)))
OdpowiedzUsuńspacer piękny w słońcu :) dziś zimniej, więc nie da się w japonkach, jakoś sobie muszę inaczej poradzić :)
UsuńPopatrz jak pieknie w Warszawie...odzywa sie we mnie lokalny patriotyzm, te kwiatki!!! a gdziez sa one! pecherze znikna a cudne wrazenia zostana...
OdpowiedzUsuńwe mnie dawno się taki lokalny odezwał ;) kwiatki przy wejściu do Parku Praskiego, na wprost Katedry praskiej (św. Floriana)
UsuńCiagle wybieram sie na Prage i jakos mi nie wychodzi,,,a tam takie cuda!
Usuńzapraszam, służę za przewodnika :)
UsuńNareszcie mamy tę naszą wytęsknioną wiosenkę!
OdpowiedzUsuńtrochę wietrzna dziś i kapryśna, ale jest :)
Usuń