sobota, 21 czerwca 2014

piątek z Zuzią

W końcu piątek był mieszany. Gdy wyszłyśmy z domu zaczął padać deszcz. Przestał, gdy już byłyśmy w tramwaju wiozącym nas do Arkadii. Pod dachem w czasie deszczu dzieci się nie nudzą, tam był do wyboru plac zabaw lub kino. Wybór padł na plac. Za jedyne 8 zł zostawiłam dziecko pod opieką "siły fachowej" i poszłam "w promocje" ;) Z Arkadii Zuzia wyszła bogatsza o 4 bluzki i smoka z zestawu dziecięcego McDonald :) No i jazda tramwajem, to dopiero frajda ;)
Ponieważ pogoda się do nas słoneczkiem uśmiechnęła, wracałyśmy przez ZOO. W tym ogrodzie jest piękny plac zabaw, są też wokół niego zagrody "Mini ZOO", gdzie można pogłaskać przez płotek noski ciekawskich kózek czy spokojnych osiołków. Swoje wybiegi mają również kury czy króliki.
Zuzia próbowała zaprzyjaźnić się z kózkami, ale też utknęła na dłużej na wyspach lemurów podziwiając pływające wokół łabędzie i kaczki.


 Do domu wróciłyśmy już po godz. 18 przemycając w tramwaju niedojedzonego "magicznego"loda. Magiczny, bo dzięki niemu droga dla udeptanych nóżek była jakaś krótsza ;)


pod postem Pantery napisałam:
"u mnie taka koniczynka stoi w kieliszku, małe łapki nazrywały i wręczyły ze słowami "dla ciebie babciu" :)"

25 komentarzy:

  1. Udany piatek i Zuzia jeszcze długo będzie wspominać ten dzień spedzony z Babcią.Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się że był udany dzionek.Miłej niedzieli,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witam na moim blogu, dziękuję i równie miłej niedzieli życzę :)

      Usuń
  3. no wiesz..... ja tu przychodze bo masz link do tego fantastycznego opowiadania na biezaco tfuuuu na rowerzaco z japonii to ja klamka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy powód jest dobry ;) Oswajanie Drogi jest świetne, ale zajrzyj jeszcze na blog Za moimi drzwiami - to są blogi powiązane małżeństwem ;)

      Usuń
  4. czytam czytam i ten drugi - zdjecia wspaniale - a jacy madrzy oboje -czytam z zapartym tchem czyli powrot do lat szczeniecych kiedy tak czytalam Fiedlera i Wankowicza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetna para :) i oboje mają talenty narratorskie, chociaż opowieści nie słuchamy a czytamy ;)

      Usuń
  5. No właśnie ZOO ... to jest pomysł. Sto lat nie byłam .... czas nadrobić ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ale jest pretekst żeby się do Poznania przejechać :-)

      Usuń
    2. czytałam, że ZOO w Poznaniu azyl dla misiów zrobiła, takich bid wyrzuconych z cyrku, mają tam duży teren i swoje miejsce na ziemi "na dożycie"

      Usuń
  6. Fajnie jest mieć taką Zuzię... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten bukiecik mnie rozbroil:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne kwiaty, myślę, że dlatego, że małe rączki z serca podarowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te łapiny na pewno kwiatuszkom urody dodały ;) witam Cię i zapraszam :)

      Usuń
  9. Bukiecik przepiękny.
    A ta malusia zeberka też urocza, więc my planujemy wyjście do ZOO na 1 lipca.
    Dziadka też bierzemy!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ urokliwy zakątek na pierwszym zdjęciu. Koniczynki śliczniutkie, a jeszcze nabierają ważności, gdy takie ręce je wręczą.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten zakątek to wyspy lemurów, gibbonów i innych małpiatych ;) pozdrawiam i ja :)

      Usuń
  11. Dość bogaty w wrażenia piątek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakoś trzeba dziecku czas organizować, źle jak dzieci się nudzą ;)

      Usuń