Pudełko dała jedna "ciocia", druga wyścieliła dywanikiem (który czasami służy też za drapaczkę) i jak widać Miluś to docenił :)
A miałam obawy, jak to się skończy!
Kupiłam mu swego czasu piękny duży kosz, z piękną pod kolor poduchą, a on co? Przez tygodnie omijał to szerokim łukiem, a jak w końcu wszedł to tylko po to, żeby tam nalać :( Poducha poszła do śmieci, kosz okupują na wsi łaskawsze koty.

:))) Uśmiałam się serdecznie :))
OdpowiedzUsuńna zdrowie :)
Usuńdobre! widać milusiowi nie są potrzebne wielkopańskie mieszkanka:)
OdpowiedzUsuńjak widać woli swojskie klimaty ;)
UsuńProste rozwiązanie jednak są najlepsze.Najważniejsze że Miluś zadowolony.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńi wciąż tam pomieszkuje ;) pozdrawiam i ja
UsuńA na cóż to, skoro i tak w łożu z Panią zapewne sypia?:)
OdpowiedzUsuńKłaniam nisko:)
w nocy często ze swoją młodą panią sypia, w dzień często z domku korzysta, chociaż i kanapa jest jego ;) odkłaniam :)
UsuńTeraz to już Prawdziwy Kot Stróżujący :)
OdpowiedzUsuńśrednio, bo dziś głowę trzymał w domku, reszta poza nim została i tak spał ;)
UsuńZapewne mu się zaraz znudzi ten kartonowy domek i wróci do ciepłego łóżka, do pańci i jej poduchy.
OdpowiedzUsuńa wiesz, że nie znudził się jeszcze? z Magdą czasem w nocy sypia, a domek i kanapa w ciągu dnia są "używane"
UsuńWrócić do pańci zapewne wróci, ale jakby co, to dobrze jest mieć własny domek :)
OdpowiedzUsuńfakt, dobrze mieć swój kawałek podłogi :)
Usuńjutro rżnę pudła dla moich kotowatych!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńmacham ozięble jesiennie - Dośka
i jak, porżnęłaś? odmachuję ciut cieplej, chociaż wciąż jesiennie ;)
Usuńbo on zawsze marzył o willi :-)
OdpowiedzUsuńgabigabi
gorzej, jak w tych marzeniach willa z ogrodem była ;)
UsuńWszystkie koty mają kota na punkcie pudełek , Bati Gnojecki nie jest wyjątkiem - do tego uwielbia reklamówki i papierowe torebki :)
OdpowiedzUsuńnasz jest mocno nietypowym kotem pod wieloma względami, ale te akurat to kocia klasyka ;)
UsuńTak sobie myślę, że gdybym miała kota, to dopiero on miałby kota...:-))
OdpowiedzUsuńzależy co by Ci się trafiło ;)
Usuń;-))) hehe, Miluś najwidoczniej preferuje proste rozwiązania hahahaha
OdpowiedzUsuń(po moich kotach wiem jednak, że zmieniają posłanka, jak chcą i kiedy chcą, więc i może Miluś z czasem przeniesie się na fotel, a potem do łózka Pańci, a potem może znowu zahaczy o pudełkowy domek hahahaha )
chyba żaden kot nie ma stałego posłania, tylko wędrują tak jak piszesz, ale do domku wciąż wraca! :)
UsuńKoty maja swoje zdanie i juz hehe, zresztą uwielbiam je za to :))
Usuńbo takie są właśnie koty :)
Usuń;-))))
OdpowiedzUsuńehhh... te nasze kocie łaskawce...
Jak się dziecku łóżeczko lub wózek kupi to nie wybrzydza...śpi gdzie je mama położy...
A takie futro przemądrzałe??
Tu za miękko, tam za twardo, za daleko od okna, nie ten kolor, zapach lub w ogóle dziś mam focha i "nie bo nie"
Ale pudełka w magnetyczny sposób przyciągają
Pozdrawiam cieplutko niedzielnie :*
taki to urok tych naszych futerek :) pozdrawiam też weekendowo :)
UsuńKoty mają porządnedo :kota", Elajo i trzeba się z tym pogodzić!
OdpowiedzUsuńbuziule
ja to nawet lubię, więc nie muszę się godzić ;) buźka Klaterku
UsuńKosz? pudełka dla kotów są najważniejsze :)
OdpowiedzUsuńsądząc po Maru (gwieździe YouTube) to wręcz niezbędne :)
UsuńZapraszam Cię do mnie na podśmiechujki z języka niemieckiego.
OdpowiedzUsuńdziękuję, zawsze zaglądam choć często się nie odzywam
Usuńaa zrobie taki dla Scarpetto, dostal od przyjaciolki , kosz + poducha i normalnie zlekcewazyl ---- klamka
OdpowiedzUsuńjak mój, kosz to dla psa uznał pewnie ;)
Usuńpodpowiem bratanicy. Jej pupil wciąż wędruje. Ostatnio nawiedza garderobę.
OdpowiedzUsuńbo koty to wędrowniczki, chociaż mają swoje ulubione miejsca, do ktorych wciąż wracają
Usuń