wtorek, 16 października 2012

wtorkowy "mecz" ...

Mecz Polska - Anglia, podejście pierwsze ;) 
(komórką mojej córki) 

 
Ciekawe, czy "oszczędnościowa" murawa wyschnie na tyle, 
żeby następne podejście już  w środę się udało?

p.s.: rada kolegi: 
"dziewczyny, jak będzie zadyma to trzymajcie się krzeseł" 
"krzeseł? a co nam to da??"
"no jak to, będziecie miały na czym jutro siedzieć!"


16 komentarzy:

  1. Ale zobaczcie jaką macie promocje - dwudniowa impreza w cenie jednodniowej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt ;) tylko jeżeli faktycznie dziś się odbędzie, to córka musi się z pracy zwolnić wcześniej, a tego nie było w planach

      Usuń
  2. w końcu wszystkie obwisłe poliki, łącznie z moimi, uniosły się w serdecznym, szerokim uśmiechu. Widocznie to się "fizjologom" przyśniło.Ja-ja jak berety!

    OdpowiedzUsuń
  3. No, wreszcie mogę Ci podpowiedzieć, jak wygląda trawa na mojej działce i to po mniejszym deszczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rewelacja ;) teren duży, żeby Ci stadionu tam nie zrobili! ;)

      Usuń
  4. Oj tam marudzicie trawę trzeba czasem podlać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, oj tam :) jest okazja to jak nie marudzić? druga taka może się nie powtórzyć! ;)

      Usuń
  5. Nie wyświetla mi się zdjęcie, czy film, ale historia ze stadionem rzeczywiście była dziwna hehe Nie wiadomo, kto mówił prawdę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że nie, to są dwa filmiki obrazujące zachowania kibiców

      Usuń
    2. Zadziałało mi ;) To Twoja córka chodzi na mecze piłki? odważna ;))

      Usuń
    3. to był jej pierwszy mecz, a poszła z przyjaciółmi, którzy zawodowo zajmują się piłka nożną - ten od "porady" jest trenerem ;)

      Usuń
  6. A to nie było aby zaplanowane?:)
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no przecież, ale ciiii ... ;) pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Kibiców rozumiem,a komentarz kolegi świetny:))

    OdpowiedzUsuń