W związku ze zmianą czasu z letniego na zimowy zima uznała chyba, że już pora na nią i wczoraj się nam objawiła w pełnej krasie! Minus 2 stopnie za oknem i godzinami padający śnieg. Mokry śnieg. Ciężki śnieg.
Na efekty nie trzeba było czekać - widok z okna ciut mi się zmienił, dwa drzewa straciły konary.
Miluś chyba też to zauważył?


U mnie wciąż jeszcze słonecznie...mam nadzieję, że jeszcze długo nacieszę się słońcem...
OdpowiedzUsuńoo! no to musisz gdzieś na dalekim południu mieszkać?
UsuńU nas na szczęście śnieg się stopił i wyjrzało zza chmur słoneczko :)
OdpowiedzUsuńu nas teraz jest ciut powyżej zera więc kapie coś z dachu, ale zdjęcie rano robione i widok z okna chwilowo wciąż taki sam mamy
UsuńCóż się tu dziwować: "Na świętego Szymona i Judy spodziewają się śniegu i grudy"
OdpowiedzUsuńKłaniam nisko:)
czyli co? wszystko w normie? tylko my nieuświadomieni po prostu? a ja myślałam, że to takie "dziwo", tyle śniegu w październiku! pozdrawiam zimowo :)
UsuńMiluś mruczy, że może tylko zajmować się funkcją domowego kanapowca i to do wiosny :)))
OdpowiedzUsuńMiluś nigdy nic innego nie robił ;) a mruczy głośno jak traktorek (Ursus?) :)
UsuńHaha, m.in nasz Ursus zawdzięcza swoje imię traktorom, bo tak brzmi jak one, kiedy mruczy :))) A Miluś poza mruczeniem zna się tez na harówkach fotelowych i nie tylko :))))
Usuńwiem, słuchając mruczenia Milusia często wspominam historie o Waszym Ursusie :)
UsuńJa nie chcę!!! Co za bezsilność;(
OdpowiedzUsuńmówisz - masz :) jesień wróciła właśnie!
UsuńMilusiowi przydałaby się teraz parapecikowa podusia .... i tak do wiosny :-) No bo cóż tu robić ...
OdpowiedzUsuńWitam serdecznie nowego gościa :) Miluś woli bez podusi, parapet jest nagrzany od kaloryfera
UsuńMiluś napewno to zauważył. I patrzy się zdziwiony co to się porobiło na tym świecie.
OdpowiedzUsuńGdybys do mnie zajrzała, to nie zdziw się , bo mój blog trochę inaczej wygląda.
Swerdeczności zimowe /niestety/.
serdeczności znów jesienne :) zajrzałam, nie zdziwiłam się, wieczorkiem poczytam o paryskich cmentarzach
UsuńU mnie zima tez zawitała,moje kociaki szukają miejsca przy piecu.Bardzo dziękuję za miłe i ciepłe słowa oraz wsparcie duchowe.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Witam serdecznie :) nie ma za co dziękować, a w Bukowym Lesie bardzo mi się podoba, będę oczywiście zaglądać :) zdrowia życzę i pozdrawiam :)
Usuń