Lato powoli się kończy a ja tutaj w czerwcu utknęłam.
Ale co się dziwić, ostatecznie urlop to był, krótki bardzo, ale zawsze urlop.
Teraz też wykorzystuję urlop, ale to już inna bajka. Codziennie pół dnia urlopu wykorzystuję na rehabilitację kręgosłupa, od 8:30 od poniedziałku do soboty włącznie.
Dosyć to męczące, takie bieganie między trzema dzielnicami, przez bity miesiąc na dodatek! No, ale liczę, że mój kręgosłup będzie mi za to wdzięczny ;)
Co poza tym?
*
3 tygodnie temu gościłam u siebie Kasię Brujitę z rodziną, ale to już ona będzie o tym opowiadać u siebie na blogu
*
od 3 tygodni Miluś choruje, dziwnie, bo choroba ma przypływy i odpływy, próbujemy zdiagnozować, na dniach usg będziemy umawiać
*
ciocia, którą wzięłam "pod skrzydła" już sama nie wychodzi z domu, więc targam jej zakupy na 3 piętro bez windy, co mojemu kręgosłupowi bardzo się nie podoba
*
zbliżają się smutne rocznice, tej pierwszej aż się boję
*
u dzieci dużo się dzieje, sporo pozytywnych zmian
*
tata w przydomowym ogródku wyhodował pyszne pomidory i ogórki, a ostatnio obdarowuje mnie brzoskwiniami w ilościach hurtowych ;)
*
Zuzia celująco przeszła do drugiej klasy i teraz ma wakacje
było "lato w mieście",
był tydzień u babci na wsi,
następny tydzień na działce nad Wkrą,
było ZOO,
a w tej chwili jest tydzień na Mazurach
(po myciu włosów, nie chce słyszeć o obcięciu! )


Brzoskwinie twojego taty bardzo dorodne, na pewno pyszne, jak to dobrze, ze twój tato taki aktywny, u mojej mamy z aktywnością coraz gorzej niestety.
OdpowiedzUsuńZuzia śliczna dziewczynka i włosy ma fantastyczne :)))
Życzę zdrowia Milusiowi, bidulek i twojemu kręgosłupowi. Rehabilitacje jak dla mnie to upierdliwość, zanosi się, że też będę miała, na razie czekam na rezonans kręgosłupa.
włosów za nic nie daje obciąć, ciekawe jak długo wytrzyma ;) co do rehabilitacji masz rację, upierdliwość mocna, ale jak nie będę o nią zabiegać to w końcu głową przestanę ruszać
UsuńZuzia ma piękne włosy.Zdrówka Milusiowi życzę i Twojemu kręgosłupowi.Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńdziękujemy pięknie :) również pozdrawiam :)
UsuńMnie podoba sie zdjecie z Twoim Tata...musi to byc bardzo dobry czlowiek, takie patrzenie duzo mowi. A wlosy Zuzi! bomba!
OdpowiedzUsuńfajnie mi te zdjęcie wyszło, ale model lubi pozować to i nie poruszył ;)
UsuńGratuluję Tacie zbiorów, tak jak Grażyna myślę, że od razu po oczach widać, że to dobry człowiek. Zuzia sobie może siadać na włosach... Piękne są.
OdpowiedzUsuńTobie i Milusiowi bardzo zdrowia życzę, czy u niego to jakieś nowe dolegliwości się objawiły? Bidulek kochany.
nowe, coś z układem pokarmowym, a że przez wymioty dieta i odstawione leki, to zagrożenie kwasicą ketonową się pojawiło :( miał kroplówkę, było dwa dni lepiej i dziś znów wymioty :( na usg go muszę zapisać bo taka zgaduj zgadula nic nie da
UsuńO rety, usg rzeczywiście konieczne, może sprawdź mu jeszcze enzymy trzustkowe, zwłaszcza lipazę?
Usuńna razie wszystko wróciło do normy, ale i tak dokładne badania zrobimy na początku września! dzięki Mikuś, zwrócę uwagę żeby te enzymy trzustkowe sprawdzić
UsuńElaja, dużo zdrowia i dla Ciebie, i dla Milusia!
OdpowiedzUsuńWłosy przepiękne:)
dziękujemy pięknie :)
Usuń
OdpowiedzUsuńAle Zuzia ma włosyyyyyyy. Tacie pomidorki piękne się udały, a moje były ładne i po desczach szlag je trafił...Miłego jednak urlopu...przynajmniej kręgosłup będzie naprawiony.
hihi to akurat brzoskwinie, ale pomidorki też ok, bo tata pod folią je hoduje i żadne deszcze nie mieszają!
Usuńwszystko dobre szybko się kończy, jutro już do pracy wracam
Oj to dużo się dzieje, powodzenia z kręgosłupem ( od czego takie bóle czy problemy się biorą?) No i Milusiowi zdrówka!
OdpowiedzUsuńkręgosłup szyjny to praca biurowa, przynajmniej u mnie :( za życzenia dziękujemy, jakoś ostatnio wszystkim się przydadzą
UsuńZuzia przepiękna. Włosy są jej dumą dodatkową.
OdpowiedzUsuńUważaj na ten kręgosłup, żebyś potem nie płakała w nocy.
Najlepszego wszystkiego życzę.
:-)
w nocy nie dokucza, tylko w życiu codziennym ciut, np nie mogę "siat dźwigać" bo boli! to z plecakiem teraz zakupy robię ;) dzięki za życzenia, i nawzajem :)
UsuńPrzeważają u Ciebie dobrości różne i oby tak jak najdłużej :) Zazdroszczę okropnie wakacji z prawdziwego zdarzenia a włosy Zuzi podziwiam. Znałem kiedyś Kogoś, kto miał takie same - do samych pośladków... :)
OdpowiedzUsuńwakacji to w te lato takich prawdziwych miałam raptem 6 dni, ale zawsze coś :)
UsuńMojego taty nie ma już wiele lat.
OdpowiedzUsuńUwielbiam oglądać zdjęcia, podobne zdjęcia ... z dawnych lat.
Tez takie ciepłe, często w ogrodzie ....
niestety coraz częściej tylko zdjęcia i wspomnienia nam pozostają ...
Usuń