Wróciłam do domu w czwartek, z wyjazdu bardzo zadowolona. Wszystko układało się po mojej myśli, a i przez te trzy tygodnie ciut się fizycznie zregenerowałam, że o psychicznym odpoczynku nie wspomnę! Brałam sobie zabiegi, których w sumie było 54, wędrowałam po okolicy poznając Kołobrzeg na ile się dało, prawie codziennie chodziłam na zachód słońca albo na molo, albo do portu. Pięknie było, wszystko jak na zamówienie - miasto, sanatorium, pokój, pogoda :) Dopiero pod koniec trochę kaprysić zaczęła, ta pogoda oczywiście ;) W ostatnią sobotę wybrałam się na wycieczkę do ogrodów w Dobrzycy i wracałam z wodą w butach chlupoczącą ;) Niedziela już była łaskawsza, pozwoliła kilka godzin suchą nogą zwiedzać Szczecin, dopiero na do widzenia deszczem nas żegnała.
Zrobiłam blisko 2 tys zdjęć, nie mam czasu nawet ich obejrzeć i posegregować. Kilka wrzuciłam pod poprzednim postem, reszta poczeka na wolną chwilę. Jak się obrobię, nadgonię zaległości i przestaną mnie na chwilę terminy gonić ;)
*
Jutro po raz pierwszy zaprowadzę Zuzię do szkoły! A raczej ona mnie poprowadzi bo ja będę tam pierwszy raz, a ona już trzeci tydzień w pierwszej klasie zaczyna :)
Zuzia mówi, że lubią się z panią, i że usłyszała już od pani, że jest "Zuzia fruzia gadułka"
;)
*
do poczytania niebawem,
miłego tygodnia :)

Tylko nie zaprzepaść sanatoryjnych zdobyczy rzuciwszy się w wir bez opamiętania!
OdpowiedzUsuńWszystkiego pięknego dla Zuzi - długa droga przed nią:)
bez opamiętania to nie, ale godziny nad papierzyskami mnie czekają, co kręgosłup zaraz odczuje :( siła wyższa, do emerytury jeszcze trochę zostało ... a Zuzi niech się spełnią Twoje życzenia :)
UsuńAno... witaj w domu, czyli na blogowisku. Bylam z Toba w tym Kolobrzegu na fej-zbuku, wiec jestem na biezaco, nie mam zadnych zaleglosci. ;)
OdpowiedzUsuńHanus ma racje, nie rzucaj sie w zadne wiry. Spokojnie, bez Ciebie sie nie zawali, skoro trzy tygodnie przetrwalo. :)
Buziaki dla Zuzi-fruzi-gadulki (to po babci, co nie?) :)))
po tatusiu też ;) chociaż z wiekiem nam to przechodzi! chyba ;)
Usuńa robota 3 tyg. czekała bo mi się z terminem idealnie wstrzelili - zdążyłam zamknąć lipiec, a sierpień muszę do 21/09 wstępnie pozamykać, mam tydzień na odrobienie zaległości
Fajowsko Ci było w tym sanatorium, fartnęło Ci się, no i dobrze należało Ci się :)))
OdpowiedzUsuńTo dobrze że Zuzia z chęcią chodzi do szkoły, niech jej już tak zostanie :))
niech zostanie! oby się spełniło :) póki co boję się tylko, ze długie godziny na świetlicy mogą ją skutecznie do szkoły zniechęcić, nauka jest na dwie zmiany :(
UsuńU nas też nauka na dwie zmiany i bywa ciężkawo, ale do wszystkiego można się przyzwyczaić. Zuzi Fruzi życzę miłej pani do polubienia także w świetlicy, żeby jej tam wesoło i ciekawie było:)
OdpowiedzUsuńA Tobie życzę, żeby posanatoryjne dobrodziejstwa utrzymywały się jak najdłużej, do następnego turnusu!
za życzenia dla mnie i dla Zuzi dziękuję, oby się spełniły! :)
UsuńPowrót do pracy z nadrabianiem zaległości to już brzmi jak koszmar.Zuzi życzę powodzenia i polubienia szkoły.miłego dnia.
OdpowiedzUsuńtaki zawód, każda nieobecność generuje zaległości :( za życzenia dziękuję i pozdrawiam :)
UsuńUdanego powrotu do rzeczywistości życzę :) Jak najmniej bolesnego, bo wiadomo ;)
OdpowiedzUsuńW tym wieku dzieci są często gadułkami, czasem człowiek ma dosyć ;) ale później zamykają się w sobie i człek marzy, żeby ten mrukliwy nastolatek choć parę słów wydobył w naszym kierunku ;) Ot, taki paradoks :))
Miłej pracy, Elu :)
moje nastolatki gadanego nie straciły, córce do dziś zostało, że wszystko mi opowiada ;) za życzenia dziękuję, właśnie na dziś skończyłam! kolorowych snów Lidziu :)
UsuńDwa tysiąc zdjęć !!!!!!!! O mój Boże, kiedy je przeglądniesz ???????????
OdpowiedzUsuńno właśnie Paczuś, kiedy??? ja też nie mam pojęcia
UsuńZuzia Fruzia z tornistrem rozczula...i czekamy na te 2000 zdjec! mialas mile wakacje. pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńwielki ten tornister na tej sześciolatce, ale taki los ....
Usuńzdjęciami nie mogę Was zarzucać, już za fb miałam uwagi, że za dużo! ale jeszcze trochę będzie jak znajdę czas, żeby wybrać i pozmniejszać!
i ja serdecznie pozdrawiam :)
Mmm...wspaniale, ze udało ci się odpocząć! Trzy tygodnie i zabiegi...mmmm;)
OdpowiedzUsuńteż mi się to podobało :)
UsuńZuzia dzielnie maszeruje :) podobno było dużo zdjęć na FB, ale postuluję jakieś dla żuczków tutaj :)
OdpowiedzUsuńFajnie że już jesteś - podleczona, zregenerowana i zadowolona.
OdpowiedzUsuńMój Pytalski też do pierwszej klasy poszedł. A Szczerbaty już do piątej!!!