20 czerwca 2013 r włożyłam do koperty i wysłałam. 24 czerwca 2013 r. zostałam wciągnięta na listę oczekujących pod numerem 83 115. Przez ponad dwa lata zaglądałam na stronę skierowań i sprawdzałam o ile się przesuwam. 7 lipca 2015 r. byłam na liście już 813 ;)
A następnego dnia ... JEST ;)
NFZ skierował mój kręgosłup na leczenie sanatoryjne tam gdzie chciałam (50 m od morza!)
i w terminie o jakim nawet nie marzyłam, czyli od 20 sierpnia!
:)
Dodam, że termin mnie cieszy nie z powodu słońca i plaży (nie używam), a zawodowo - wstrzelili mi się w najlepszy z możliwych terminów i mogę spokojnie przez 3 tygodnie od pracy odpocząć, najwyżej będę na telefonie i mailu. A brałam pod uwagę różne opcje, nawet rezygnację ze skierowania.
Więc wielkie uffff
*
Ale zanim nadejdzie ta wiekopomna chwila, którą będzie mój pierwszy turnus sanatoryjny (kiedyś zawsze musi być ten pierwszy raz, prawda?) po drodze mamy ...
6 sierpnia
Tego dnia wsiadamy z siostrą w pendolino i ruszamy w Polskę :) Wracamy 10 sierpnia wieczorem. Bilety dziś kupione. Jak znam życie, zdjęć z naszej wycieczki będzie tu multum, tekstu jak zwykle dużo mniej ;)
*
A póki co dużo pracy, jak się da to trochę "na zapas" muszę tematy podciągnąć. Do sierpnia więc nigdzie się nie ruszam, za to dzieci mi wędrują. Córka szykuje się na urlop, syn z rodziną właśnie wrócił i zabierają się za "przearanżowanie" zuzinego pokoju. Panna Zuzanna jako, że skończyła już 6 lat, szykuje się do szkoły. Będzie biurko nowe, jakieś regały, trzeba zrobić więc inwentaryzację zasobów
;)
Jak widać "na załączonym obrazku", robota wre!
:)

Czego tam ona nie ma , Zuzia...robota musi wrzec, bo duzo duzo sie nazbieralo. A Tobie gratuluje! no chyba jestes szczesciara! sanatorium! a i pendolino calkiem ciekawe...pozdrawiam
OdpowiedzUsuńdziękuję :) "chybaprawienapewno" jestem szczęściarą, zresztą wierzę w to od zawsze :)
UsuńUdanych podróży i wypoczynku ☺
OdpowiedzUsuńbędą udane, bo ta pierwsza do ... Wrocławia :)
UsuńA dokad sie we dwie wybieracie? (jesli wolno spytac...)
OdpowiedzUsuńOj, pamietam te przygotowania do szkoly, kupowanie biurek, tornistrow, wywalanie niepotrzebnych szpargalow. A wszystko razy trzy. Ufff... dobrze, ze mam to juz za soba! :)))
do stolicy Dolnego Śląska i jeszcze ciut dalej :)
UsuńEch, biedne dziecko... zaczyna się prawdziwe życie...
OdpowiedzUsuńW sanatorium nigdy nie byłam, ale opowieści o turnusach krążą ekscytujące:)))
też słyszałam, będę dla Was nadawać ;)
UsuńTo mity:))) Choć ciekawe rzeczy się też dzieją. Ciesze się,że dostałaś turnus w takim terminie:)
Usuń:))) - to dotyczy obu wyjazdów. :)
OdpowiedzUsuńZuzia ślicznotka, i jaka duża!
120 cm ma, to chyba na 6 lat sporo? i buty nr 30 ;) cała dorosła pierwszoklasistka z niej będzie ;) chociaż szkoda, bo przedszkole miała rewelacyjne!
UsuńPrawdziwe szczęście Cię spotkało.Szybko zrób przegląd swojej szafy bo jadąc do sanatorium trzeba wyglądać jak dama.Zuzia zacznie nowy okres w swoim życiu oby polubiła szkołę bo moja wnuczka ma rok sześciolatka zaliczony ale bez entuzjazmu.Bardzo jestem ciekawa jak to się mknie tym pendolino.Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńo nie Halszko, sanatoryjne damy nie dla mnie ;) w portkach latam i zamszakach bez obcasów, szykuję się na długie przedwieczorne wycieczki po plaży i okolicy :) Zuzia póki co ze stoickim spokojem przyjmuje "szkołę", zobaczymy co dalej? pozdrawiam i ja :)
UsuńJak masz już bilet to powiedz o której przyjeżdżacie? Zadzwoń tak jak żeśmy się umawiały :))
OdpowiedzUsuńW sanatorium byłam tylko raz i potwierdzam opinię ;) Codziennie w knajpie byłam tylko kiedyś bardzo dawno w Warszawie. To nie to żebym tak lubiła, ale dla towarzystwa sporo da się zrobić ;))))
Zuzi życzę aby w szkole spotkała samych dobrych pedagogów, bo to bardzo ważne :)))
masz rację, dobry pedagog to podstawa! resztę obgadałyśmy :)
UsuńA ja wciąż czuję się mocno zawiedziona :( :( :(
Usuńi wciąż mi przykro i...
ehh...
Udanego wypoczynku. Trzy tygodnie to mnóstwo czasu. A inwentaryzacja zapowiada się pracowicie ;)
OdpowiedzUsuńdzięki, cieszę się na te 3 tyg. morza :)
Usuńoh a dokad jezdziesz tego 20 sierpnia? Zuzia ma imponujaca kolekcje , sliczne wlosy i zycze jej fajnych wakacji a potem donrych nauczycieli, madrych - to ja klamka
OdpowiedzUsuńchyba w Twoje rodzinne strony, jak nie namieszałam ;) Kołobrzeg city ;)
UsuńGratuluję pierwszego turnusu:) Wypocznij porządnie i miło spędź ten czas!
OdpowiedzUsuńA panienka Zuzanna ma piękne zasoby! Jest co inwentaryzować:) Znam ja takie inwentaryzacje...
dziękuję :) co do inwentaryzacji, to nie wątpię, że takie znasz, i to nawet razy trzy :)
UsuńRaduję się zatem z WMPanią i na wytchnienie nadziei:) Sześć lat... Mater Dei, jakże ten czas chyżo pędzi, przecie nieledwie wczoraj toto na świat wyskoczyło...
OdpowiedzUsuńKłaniam nisko:)
dziękuję :) szybko nam dzieci rosły, wnuki chyba jeszcze szybciej ;) pozdrawiam serdecznie :)
UsuńSzczęściara! Ja jeszcze trochę poczekam. Numerek 27053... Baw się dobrze i wróć cała i zdrowsza!
OdpowiedzUsuńdziękuję :) a Tobie już kilka miesięcy czekania zostało!
UsuńO rety, w lipcu 813, a w sierpniu już wyjazd? To fajnie. Co prawda nie znam się na sanatoriach, ale czemu nie używasz słońca i plaży, skoro będziesz nad morzem? :-)
OdpowiedzUsuńbo niewiele rzeczy mnie uczula, ale słońce tak :( właśnie walczę z paskudnym uczuleniem, a nie na plaży byłam tylko we Wrocławiu
UsuńTo może parasol i jakaś maść by pomogła?
Usuńkrem z filtrem 50 od córci dostałam, ale na plażę i tak nie chodziłam, tylko na spacery
UsuńŚwietny termin. Ja byłam w zeszłym roku w czerwcu, było wspaniale. Odpoczywaj i zażywaj zabiegów, powietrza, jodu...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
dziękuję i również pozdrawiam :) mam nadzieję, że nauczę się dbać o ten mój biedny kręgosłup, a i tarczyca znormalnieje ciut ;)
UsuńJa też postanowiłem, że w przyszłym roku pojadę do sanatorium, a co? :)
OdpowiedzUsuńa co? lekarz też pacjent, wolno mu :) też w kolejce 2 lata musicie czekać?
Usuń