piątek, 29 sierpnia 2014

ona i ją ...


 w Parku Praskim udało mi się złapać w kadrze dwie wiewiórki :)

a tu już "baśka" w obiektywie Kasi - Brujity

tu znów przeze mnie Kasia złapana na łapaniu

a tu w Kasi obiektywie - cudny model, pięknie pozował i wdzięczył się do widzów
(sesja zdjęciowa miała miejsce pod warszawską Syrenką na Rynku Starego Miasta)

:)



24 komentarze:

  1. Gołąbek piękny, zachowuje się jak prawdziwy model.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. autentycznie pozowała, aż sensację wzbudził :) miłego i Tobie

      Usuń
  2. Ale się fajnowo łapałyście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba było łapać ten jedyny dzień, gdzie już chora czuła się na siłach, żeby ruszyć "w miasto" :)

      Usuń
    2. no tak..., dobrze, że się udało :)

      Usuń
    3. nieźle ją przegoniłam, i wytrzymała dzielnie choć chora

      Usuń
  3. oj tam jest ogromne wiewiórkowo!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasine oko gołębia tuczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tuczy :) pięknych portretów mu narobiła :)

      Usuń
  5. Ciekawe, czy ze mnie udałoby się Jej coś wydobyć? Niejeden (-a) próbował (-a)...

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekne modelki i piekny model :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten gołąb jest dumny jak paw! I jak pięknie mieni mu się szyja!
    Wiewióreczka też niczego sobie (wiewiórka, to moje ulubione słowo w naszym ojczystym języku;)
    Elaja, dziękuję Ci, że o mnie nie zapomniałaś, mimo, że cisza w eterze aż huczy...;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaglądam, zaglądam choć nie zawsze od razu się odzywam ;) a gołąb to zawodowy model, na bank!

      Usuń
  8. Gołąb jaki ważny, nie wie, że pewne Kotowate mają na niego oko :))), a i fajny podstęp z dwiema wiewiórkami, bo szukałam tej drugiej i w końcu znalazłam haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elaju, ja też mam znowu problemy ze spamem :( pech haha

      Usuń
    2. chyba wszyscy mają, dlatego anonimy zablokowałam bo już miałam dosyć kasowania

      Usuń
    3. Dam Ci taką radę, abyś usuwała te spamyze skrzynki bez otwierania. U mnie sa one po angielsku i stąd wiem, że to jakiś automat wysyła. A oni ( spamerzy, cokolwiek) widocznie na podstawie tego, czy otwieramy wiedzą, że jest jakiś adresat. Kiedyś odbierałam ze sto w kilka dni, teraz dosłownie kilka. Może to wyrzucanie bez otwierania coś daje.

      Usuń
    4. nie otwieram, na blogu się nie pojawiały bo od razu w spam trafiały, ale Outlook odbiera wszystko i muszę później wyrzucać

      Usuń
  9. A wiesz, że nigdy nie miałam żadnej "ksywki""
    wiewiórka - no niech będzie ;-)))
    Buziaki zasyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no toż Wiewiórka jesteś jak malowanie :) buziaki

      Usuń