sobota, 8 lutego 2014

100% kota w kocie

Kitels
Dawno, dawno temu, czyli w czasach "przedkomputerowych", kot chcąc skierować moją uwagę na siebie siadał mi na książce, którą właśnie czytałam. Teraz i koty są skomputeryzowane! 

Ten kawaler powyżej siedząc na klawiaturze uniemożliwia mojej synowej komunikację z teściową ;) No prawie, bo jeszcze mamy internet w komórkach, dzięki czemu mam te zdjęcie.
;)
Przedstawiam - tu i poniżej w pralce to Kitels, kot Zuzi i jej rodziców, nie mój. 
Mój do pralki nie włazi, bo za gruby, a i pralka górą ładowana.
;)
Miluś


14 komentarzy:

  1. sliczne zdjecia wypasione koty - moj do pralki tez nie lazi - tzn raz byl i balam sie ze nie wyciagne go bo to jednak 7 kilo kocura

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 7 kilo to też niezły wynik, podesłałabyś kiedyś jego zdjęcie :)

      Usuń
  2. Kocurki bardzo urocze.Dużo pieszczot przesyłam im i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne kocurki.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. No śliczności.
    A u mnie kot szwajcarski jeśli chciałabyś zajrzeć.
    Pozdrówki :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miluś powiedział, że jest szczuplutki i ma talię osy :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miluś łże w żywe oczy! ;) ta talia to raczej Kubusia Puchatka ;)

      Usuń
  6. Twgdyby wlazł to może trochę by się sfilcował i ścieniał :-) :-) :-) :-) A ten kot to kot jak się patrzy:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój by nie wlazł, bo się wszystkiego boi! a Kitels to chyba następne wcielenie naszego Szarego, taki sam szatan

      Usuń
  7. W pierwszej chwili myślałam, że Miluś był na Twojej diecie i została z niego połówka.

    gabigabi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miluś odporny na diety ;) cukrzyca go odchudziła, ale już odrobił

      Usuń