Wyjęte z archiwum:
5 marca 2009
"Dziś
Dzień Teściowej" rzuciło mi się w oczy na Onecie. O, muszę zadzwonić do
swojej z życzeniami – pomyślałam. A może kupić jakieś czekoladki i wpaść
wieczorkiem? – zaczęłam się zastanawiać. Moja jest zaprzeczeniem wszelkich
dowcipów o teściowych, należy jej się podziw, szacunek, że o zwykłej sympatii
nie wspomnę. Mimo, że rozwiodłam się z jej synem dla mnie pozostaje matką, a
dla moich dzieci kochającą babcią. Mimo swoich 78 lat ma wiele zrozumienia dla
młodych, przyjmuje ich z dobrodziejstwem inwentarza, jednym słowem o nic się
nie czepia, za to wykazuje niezmienną tolerancję, pogodę ducha i poczucie
humoru. Dziękuję mamo, że jesteś.
Jak widać po dacie tekst ten pisałam równo cztery lata temu. Kilka miesięcy później teściowej już nie było z nami. Wciąż mi jej brakuje.
A ja?
Cóż, że dziś Dzień Teściowej wiem dzięki życzeniom od mojej najlepszej w świecie synowej :)
to ja ci też życzę, żebyś była taką teściową jak twoja...
OdpowiedzUsuńdziękuję :) staram się, ale pewnie różnie mi to wychodzi
UsuńRzeczywiście, słyszałam kiedyś o takim święcie, ale zapomniałam...A kiedy dzień teścia? ;)
OdpowiedzUsuńP.S. Moja teściowa też jest zaprzeczeniem dowcipów o teściowych ;)
wiele jest takich teściowych, dobrych, tylko fama o złych poszła i tak zostało
UsuńTo prawda, zapewne ktoś miał złą teściową i powymyślał te wszystkie kawały :) A swoją drogą czemu niektóre teściowe są takie nieprzyjemne, to raczej coś z nimi nie tak...
UsuńUdawałam, że nie wiem ....
OdpowiedzUsuńRuda
widać zasłużyła
Usuń:) Przede mną jeszcze trochę czasu (?) do bycia teściową.Nie mam syna,więc synowej miec nie będę ,a te podobno najgorzej oceniają swoje teściowe:) A,skoro otrzymałas życzenia,to pewnie też jesteś tą dobrą:)) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń