W czasie poprzedniego weekendu syn i synowa malowali w swoim mieszkaniu pokój i kuchnię. Zuziny pokój już wcześniej na życzenie zainteresowanej został pomalowany / urządzony w różnych odcieniach różowego.
Reszta mieszkania decyzją starszyzny miała dostać białe ściany. Ponieważ przy takim "bezkolorowym" malowaniu Zuzia odmówiła współpracy, na cały weekend została "delegowana" do dziadków na wieś. Po powrocie nie wyrażała zachwytu na widok odmienionych ścian. Tak było przed tygodniem.
Wczoraj pod nieobecność swojej mamy postanowiła coś zmienić. Ojca wysłała na drzemkę, a sama wzięła się za robotę. Na swojej różowej ścianie pozostawiła znak "niewidzialnej ręki", a białe udekorowała rysunkami kolorowych krzyżyków! Na pretensje rodziców odparła, że przecież zrobiła im tylko dodatki!
(Zaraz sobie przypomniałam, że moja córcia swego czasu w obecności całej rodziny dekoracje ścienne porobiła i nikt nie zauważył. Dopiero jak przyszło stół przestawić malowidło się objawiło - krzyże/wrony (?) namazane czarnym flamastrem na całej ścianie pod stołem. )
Zdjęć tej radosnej twórczości nie dostałam, więc pokażę tylko, jaka kolacja wczoraj do naszej artystki "przypłynęła".
:)

No to nie źle :-))0
OdpowiedzUsuńA jakie wspomnienia będą po latach hohohoooo...
Wszyscy chyba naszym rodzicom podobne niespodzianki robiliśmy ... :-)))
podejrzewam, że czasem te niespodzianki były jeszcze gorsze ;) ja z bratem u dziadka popiół z kuchni węglowej szufelkami do siennika na łóżku przesypywaliśmy!
UsuńA i wielki talent fryzjerski objawialiście :D
Usuńa to już inna bajka ;)
Usuńmoje dzieci nie miały skłonności malarskich na ścianach.
OdpowiedzUsuńza to obaj w salonie w pikuty grali. przez dywan, żeby dziur nie było widać.
serdeczności
no to w niezłym szoku byliście po odkryciu efektów tej zabawy!
Usuńserdeczności :)
Ja z moimi dziećmi przed malowaniem bawiłam się w ścienne rysunki. Mieliśmy jakoś czas pięknie udekorowane ściany w mieszkaniu :)
OdpowiedzUsuńfach ma!
my kiedyś to też przećwiczyliśmy, ale później farba nie chciała do końca naszych dzieł pokryć ;)
UsuńNo co się dziecka czepiasz...:)
OdpowiedzUsuńja się kogoś czepiam?? ;)
UsuńDzieci to wielcy artyści,widzą świat inaczej niż dorośli.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam małą artystkę i słoneczka życzę
wielcy artyści niedoceniani przez dorosłych ;) pozdrawiam również, chociaż chwilowo bez nadziei na słoneczko
UsuńZdolniacha ;)
OdpowiedzUsuńA kanapka super!
Ruda
po cioci widać taka zdolna ;)
UsuńBuhahahaha :) ależ artystyczne zacięcie:)))
OdpowiedzUsuńkiedyś pewnie z tego wyrośnie ;)
UsuńRadosna twórczość dzieci:)) Zresztą,kolorowe krzyżyki są "na czasie" :)
OdpowiedzUsuńno przecież, takie radosne są, nie czarne i chmurne ;)
UsuńChyba każdy coś tam sobie mazał w dzieciństwie i fajnie ;-)
OdpowiedzUsuńten wiek tak ma :)
Usuń