niedziela, 17 marca 2013

ma już fach w ręku? ;)

W czasie poprzedniego weekendu syn i synowa malowali w swoim mieszkaniu pokój i kuchnię. Zuziny pokój już wcześniej na życzenie zainteresowanej został pomalowany / urządzony w różnych odcieniach różowego.
Reszta mieszkania decyzją starszyzny miała dostać białe ściany. Ponieważ przy takim "bezkolorowym" malowaniu Zuzia odmówiła współpracy, na cały weekend została "delegowana" do dziadków na wieś. Po powrocie nie wyrażała zachwytu na widok odmienionych ścian. Tak było przed tygodniem. 
Wczoraj pod nieobecność swojej mamy postanowiła coś zmienić. Ojca wysłała na drzemkę, a sama wzięła się za robotę. Na swojej różowej ścianie pozostawiła znak "niewidzialnej ręki", a białe udekorowała rysunkami kolorowych krzyżyków! Na pretensje rodziców odparła, że przecież zrobiła im tylko dodatki! 

(Zaraz sobie przypomniałam, że moja córcia swego czasu w obecności całej rodziny dekoracje ścienne porobiła i nikt nie zauważył. Dopiero jak przyszło stół przestawić malowidło się objawiło - krzyże/wrony (?) namazane czarnym flamastrem na całej ścianie pod stołem.

Zdjęć tej radosnej twórczości nie dostałam, więc pokażę tylko, jaka kolacja wczoraj do naszej artystki "przypłynęła". 

 
:)

20 komentarzy:

  1. No to nie źle :-))0
    A jakie wspomnienia będą po latach hohohoooo...
    Wszyscy chyba naszym rodzicom podobne niespodzianki robiliśmy ... :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podejrzewam, że czasem te niespodzianki były jeszcze gorsze ;) ja z bratem u dziadka popiół z kuchni węglowej szufelkami do siennika na łóżku przesypywaliśmy!

      Usuń
    2. A i wielki talent fryzjerski objawialiście :D

      Usuń
    3. a to już inna bajka ;)

      Usuń
  2. moje dzieci nie miały skłonności malarskich na ścianach.
    za to obaj w salonie w pikuty grali. przez dywan, żeby dziur nie było widać.
    serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to w niezłym szoku byliście po odkryciu efektów tej zabawy!
      serdeczności :)

      Usuń
  3. Ja z moimi dziećmi przed malowaniem bawiłam się w ścienne rysunki. Mieliśmy jakoś czas pięknie udekorowane ściany w mieszkaniu :)
    fach ma!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my kiedyś to też przećwiczyliśmy, ale później farba nie chciała do końca naszych dzieł pokryć ;)

      Usuń
  4. No co się dziecka czepiasz...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzieci to wielcy artyści,widzą świat inaczej niż dorośli.
    pozdrawiam małą artystkę i słoneczka życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wielcy artyści niedoceniani przez dorosłych ;) pozdrawiam również, chociaż chwilowo bez nadziei na słoneczko

      Usuń
  6. Zdolniacha ;)
    A kanapka super!
    Ruda

    OdpowiedzUsuń
  7. Buhahahaha :) ależ artystyczne zacięcie:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Radosna twórczość dzieci:)) Zresztą,kolorowe krzyżyki są "na czasie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no przecież, takie radosne są, nie czarne i chmurne ;)

      Usuń
  9. Chyba każdy coś tam sobie mazał w dzieciństwie i fajnie ;-)

    OdpowiedzUsuń