W piątek miałam urlop "na Zuzię".
Już w czwartek wieczorem mama przywiozła ją do mnie, z odpowiednim wyposażeniem oczywiście! Pluszaków różnej maści i wielkości było 12, dzięki Mikołajkom liczba ta urosła do 14 ;) Książki, kredki i inne przydasie oczywiście też przywiozła ze sobą, chociaż ma u mnie swoją szafkę nawet nieźle zapakowaną.
Ponieważ w piątek nasze białe misie w ZOO miały 6 urodziny to wiadomo już gdzie powyższe zdjęcia zostały zrobione :)
Po szaleństwach w śniegu pojechałyśmy do kina, zahaczając oczywiście o sklep, żeby dziecko w mokrych spodniach nie siedziało. Kurtka schła na siedzeniu przed nami, bo kino o tej porze było prawie puste. Film piękny i zabawny (Vaiana), powoli robię się fanką kina dla dzieci :)
W sobotę śniegu ubyło, ale Zuzi udało się jeszcze trochę z nim powalczyć, więc spacer zaliczony. Wieczorem, na 85-leciu cioci przekazałam dziecko stęsknionym rodzicom,
całą choć z lekka kichającą.
:)
Ups! Nie ma dymu bez ognia. Przynajmniej dziecina sie wyszalala u i z Bapciom. :)
OdpowiedzUsuńzachwycona śniegiem była :) i faktem, że jest u babci na wagarach ;)
UsuńZuzia umie wspaniale korzystać z uroków zimy, też z chęcią bym się taką pozachwycała, ino, że u nas jak na razie śniegu niet, jest tylko mróz.
OdpowiedzUsuńWczoraj jechałam ciut, ciut za miasto, w czasie spotkania dnia z wieczorem i na niebie był taki cudowny duży rogalowy księżyc, a pod nim, jedna jedyna, wielga gwiazda i pod tym, wszelkie odcienie różowości!!!
wczoraj było złączenie Księżyca z Wenus i zapewne to zjawisko udało Ci się zaobserwować i na pewno uwiecznić na zdjęciach (?) :) masz farta!
UsuńKurna, nie miałam aparatu!!!!! Ale przez pół godziny podróży wgapiałam się jak zaczarowana, to niesamowicie wyglądało! Tak mi się wydawało, że to musi być niebeleco :)
Usuńups, no to pech
UsuńAle masz fajnie...moje wnuczki daleko, dzisiaj rano calowalysmy sie Fofi i ja przez skype!
OdpowiedzUsuńNie wyobrazam sobie Fofi w sniegu, przeciez go nie zna...
kiedyś pozna i będzie albo zachwycona, jak większość dzieci, albo na NIE bo mokry, zimny i nieznany ;)
UsuńWarto byłoby uwiecznić ten moment na zdjeciu :))
UsuńElu, śliczna ta dziewczynka z warkoczykiem :)
I nie ma to jak wagary z babcią :)
bardzo jej się zjawisko wagarów podobało ;)
UsuńDzieci uwielbiają śniegi :)) Nie da się ukryć.
OdpowiedzUsuńNapadało u Was sporo tego białego ... puchu :)))
U nas nie ma nic i dobrze ;)
grudzień tak się z nami przywitał, teraz już mizerne resztki leżą na trawnikach
UsuńNie ma u nas śniegu, ale to już wiesz. Też widziałam ten niesamowity księżyc, jak z bajki!
OdpowiedzUsuńCudny jest Zuziny warkoczyk i fajnie mieć taką Babcię.
ja przegapiłam, akurat w koszmarnych korkach stałam próbując dojechać na ciociną imprezę!
UsuńZuziny fruwający warkoczyk też mi się podoba :) i fajnie mieć taką wnuczkę, naprawdę się udała :) wiesz, co w piątkowy wieczór robiłyśmy? ćwiczyłyśmy dzielenie i mnożenie, i to nie był mój pomysł ;)
Ale fajnie że nas odwiedzają takie najwspanialsze Wnuczki i Wnuki - prawda?
OdpowiedzUsuńno pewnie, że fajnie :) znów piątek 23 razem spędzimy
UsuńPatrząc na Twoją wnuczkę aż by sie znowu chciało być dzieckiem! Dzieciaki tak pieknie umieją sie wszystkim cieszyć i pokazywać nam, że zycie jest dobre!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię ciepło!:-)
aż przyjemnie było patrzeć jak śnieg ją cieszył :)
Usuńrównież pozdrawiam Cię Olu :)
U nas aż takiego śniegu nie ma... a szkoda bo mam ooogromną chęć zbudować bałwana ;-)))
OdpowiedzUsuńznów podobno zima idzie mroźna to pewnie i śnieg będzie, zbudujesz ;)
UsuńO rety, ile śniegu, za dziecka fajnie, ale teraz to dziękuję.Warszawa ma złe położenie, za bardzo na wschód :) A te miśki to gdzie ?
OdpowiedzUsuńmiśki w zoo zostały :)
UsuńŚliczna Zuzia i piękna zima :)
OdpowiedzUsuńłobiedwie śliczne :)
UsuńDzieci to maja frajde :-)
OdpowiedzUsuńGdy wspomnę moje dzieciństwo to mi szkoda trochę współczesnych dzieciaków.
Nie sniegu, nie ma zimy .... takiej prawdziwej.
pamiętam z dzieciństwa wieczorne powroty z lodowiska, nóg i rąk nie czułam tak były zmarznięte, ale frajda była wielka :)
UsuńTobie i Twoim Bliskim z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę radości z narodzin Bożego Dziecięcia, wiary, że wszystko, co robicie ma sens, nadziei, że spełnią się Wasze plany i marzenia.
OdpowiedzUsuńŻyczę bliskości, wymarzonych prezentów, chwili dla siebie oraz zadumy w ciszy. Przeżywania dzisiejszego dnia tak pięknie, jak tylko można.
Radosnych świąt Bożego Narodzenia! :)
cudARTeńka