Poprosiłam blogową koleżankę by nagrała mi ten film i przysłała płytę.Oglądałam już dwa razy.Film jest świetny a Tomasz Kot boski.Pozdrawiam i słoneczka życzę.
Nie widziałam jeszcze. Z Kotem kiedyś u mnie hucie kręcili jakiś film, nie pamiętam tytułu. Ekipa filmowa to tajfun, mnie kazali statystować... i obiad nam wszystkim w wozie dali... te duble...jedna scena kilka razy. Miałam serdecznie dość. Kilka godzin to trwało.
Poprosiłam blogową koleżankę by nagrała mi ten film i przysłała płytę.Oglądałam już dwa razy.Film jest świetny a Tomasz Kot boski.Pozdrawiam i słoneczka życzę.
OdpowiedzUsuńna mnie również zrobił wrażenie, i film, i Kot
OdpowiedzUsuńKolejny dobry polski film. Bardzo dobry.
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego na wiosnę :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego na wiosnę :)
OdpowiedzUsuńA ja jeszcze nie oglądałam. Raz już prawie zaczęłam. Musze znaleźć te luźnie godziny:)
OdpowiedzUsuńKota uwielbiam, do Religi mam szacun. Nie widziałam, ale zobaczę.
OdpowiedzUsuńBardzo dobry film!!! Koniecznie czas trzeba znaleźć.
OdpowiedzUsuńNie widziałam jeszcze. Z Kotem kiedyś u mnie hucie kręcili jakiś film, nie pamiętam tytułu. Ekipa filmowa to tajfun, mnie kazali statystować... i obiad nam wszystkim w wozie dali... te duble...jedna scena kilka razy. Miałam serdecznie dość. Kilka godzin to trwało.
OdpowiedzUsuńByłam na premierze... a potem jeszcze... jak z tytułu mona wyczytać... po prostu boski film...~palisander
OdpowiedzUsuńByłam w kinie. Wrażenie niesamowite i zaskakujące - zwłaszcza kulisy budowania kliniki ;-)
OdpowiedzUsuń