„15/02/1979 r.
Dziś, kilka minut po 12 w południe wyleciała w powietrze Rotunda
PKO. Masakra. Zabici i ranni. Z budynku został tylko szkielet. W Locie i
w Zodiaku wyleciały wszystkie szyby. W ogóle coś okropnego. W okolicach
wypadku widać było tylko tłumy gapiów (nawet na drzewach) i słychać
sygnały karetek. Cały dzień. Poblokowane są wszystkie telefony. Szkoda
słów. Warszawa o niczym innym nie mówi, tylko o wybuchu. Wrzenie.
16/02/1979 r.
Ranek. W dniu dzisiejszym odwołano wszystkie imprezy estradowe,
seanse w kinach, spektakle teatralne, programy w lokalach rozrywkowych.
Żałoba. W radio nadają tylko muzykę poważną – ani jednej piosenki.
Wieczór. Ziąb jak cholera – mróz plus paskudny „wiater”. Trudno
to wytrzymać. (…) Dziś na ustach wszystkich jest wczorajsza katastrofa.
Oficjalnie podają, że 41 osób zabitych i kilkadziesiąt rannych. A jakie
plotki chodzą, jakie absurdalne wiadomości! Jednak Polacy to naród z
wyobraźnią. Zresztą – nigdy w to nie wątpiłam…”
Miałam 21 lat. Pisałam pamiętnik. Pracowałam obok, przy Placu Powstańców.
nigdy nie pisałam pamiętnika, pisanie bloga samą mnie zaskoczyło, a było to 4 lata temu
OdpowiedzUsuńteraz widzę jakie to fajne, gdy mamy zapis minionych dni, naszych przemyśleń, o których na pewno byśmy zapomnieli, a tak wracamy do nich i do siebie sprzed lat
dobrze, że piszesz, Elu :)
Byłaś blisko, dobrze że nie za blisko Elu!
OdpowiedzUsuń:)
Dobrze pamietam tamte dni, to byla straszna tragedia. Do pisania pamietnika brakowalo mi wrodzonej systematycznosci, zreszta mialam tyle innych zajec...
OdpowiedzUsuńPamiętam ten dzień.
OdpowiedzUsuńA pamiętnik pisałam, a jakże, były tego ze trzy, albo cztery zeszyty. Spaliłam je skrupulatnie po wyprowadzce z domu rodzinnego, raz je przeczytawszy krotko przed. I ta lektura zmobilizowała mnie do aktu całopalenia.
Wydarzenie przerażające...
UsuńLidio, ja miałam 7 zeszytów i po wyprowadzce z rodzinnego domu zrobiłam dokładnie to samo co Ty.
Nie mogę pamietać tego dnia, jedynie z telewizji po latach. Ale że to było 15 lutego, w datę urodzin M? Trudno tak, bo jednocześnie pozytywnie przez urodziny i smutno jednocześnie.
OdpowiedzUsuńPamiętam doskonale ten dzień. Pracowałam w Intraco na Stawkach 2. Widziałam i słyszałam karetki pędzące do centrum.
OdpowiedzUsuńKoszmar to był...
Masz jeszcze zapiski z tamtych lat?
OdpowiedzUsuńNiesamowite.
Jakiś czas temu TVP zrobiło serię dokumentalną w tym o Rotundzie, na YT "Czarny serial". Wstrząsające.
OdpowiedzUsuńPamiętam...
OdpowiedzUsuń